3/25/2011

Mazowsze.

Czy to już wiosna? Powietrze nie jest już aż tak srogie, nie pada śnieg, kurtka zimowa wisi w szafie. Ale nie jest jeszcze zielono, zimny wiatr wieje w twarz. W marcu jak w garncu.

W starych zapiskach mamy, między kartkami rozpadającej się już książki z wypiekami znalazłam przepis na Mazowsze. Słyszeliście o takim cieście?
Nie wiem czemu tak się nazywa. Mama dostała ten przepis przed laty od cioci z Podlasia. W książce Kuchnia kresowa z Podlasia A.E. Stawskiej, znalazłam podobny przepis ale ciasto nazywa się Miodownik białostocki. Do wyboru do koloru, co kto woli - ja wolę nazwę Mazowsze bo jest krótsza. Ciasto jest najlepsze na 2 a nawet na 3 dzień - z każdym dniem nabiera smaku - jak piernik. Nie powinno się go podawać ( a nawet nie wolno! :)) w dniu pieczenia ponieważ blaty miodowe muszą odpowiednio zmięknąć od kremu z kaszy mannej.

Ciasto może mało wiosenne, ale ogromna ochota na coś miodowego wygrała z wiosną! Chociaż Mazowsze może się bronić pięknym, miodowym, słonecznym kolorem.



Składniki:
ciasto
1kg mąki
4 jaja
150g masła
150g miodu płynnego
1 1/2 szkl. cukru pudru
2 łyżeczki sody
3/4 łyżeczki cynamonu (opcja)

krem:
250g masła
1 szkl. cukru pudru
500 ml mleka
4 łyżki kaszy mannej
ekstrakt waniliowy/aromat śmietankowy

Przygotowanie:
Wszystkie składniki na ciasto dokładnie wyrobić na gładką kulę. Podzielić kulę na 5 równych części ( najlepiej przy użyciu wagi) i każdą z nich rozwałkować na bardzo cienki prostokątny placek, wielkości standardowej płaskiej blachy do piekarnika. Piec każdy blat po ok 8-10 min w temp. 180 st. C (+termoobieg). Po upieczeniu ostudzić placki. W międzyczasie można przygotować krem: Kaszę zagotować na mleku i ostudzić. Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę i dodać do kaszy mannej, stale mieszając. Do masy można dodać łyżkę ekstraktu z wanilii lub kilka kropel aromatu, np śmietankowego.
Układać warstwami: blat, krem, blat, krem itd., rozsmarowując równomiernie krem na każdym blacie. Przykryć folią i odstawić najlepiej na 24-48h, przed podaniem. Kroić ostrym nożem na kwadraty. ( Nie podawać od razu, choćby ochota była wielka! :))

*opcja: wierzch można polać polewą czekoladową

Smacznego!

4 komentarze:

Karmel-itka. pisze...

jakież cudowne zdjęcia!
piękne ciasto, idealnie ujęte.
w takiej wiosennej krasie.
ależ mi ochoty narobiłaś ;]

Anonimowy pisze...

czy to jest już może propozycja Wielkanocna? bo jak ciacho może poczekać 2-3 dni to na spokojnie należy je zrobić

Kasia pisze...

Dziękuję! :)

Kasia pisze...

Anonimowy: oczywiście ciasto można zrobić na Wielkanoc, 2-3 wcześniej :)