9/04/2012

Pieczone jabłka w pysznym sosie śliwkowo malinowym

Pieczone jabłka niestety nie są wdzięcznym tematem jeśli chodzi o ich fotografowanie :) Ale z gorącym, gęstym sosem śliwkowo malinowym, posypane chrupiącymi orzechami włoskimi są pysznym deserem czy podwieczorkiem na coraz chłodniejsze wieczory. Jesień zbliża się wielkimi krokami, za oknem już ostatnie podrygi lata, ostatnie ciepłe dni. Pyszne gorące jabłko ze słodkim sosem, z pewnością osłodzi wszystkie smutniejsze, chłodne dni. Polecam gorąco, smaczny, zdrowy, jesienny deser.


Składniki:
4 duże, twarde, kwaśne jabłka
sok z 1/2 cytryny
sos:
600g śliwek
200g malin
sok z 1/2 cytryny
1/4 szkl. wody
1/2 szkl. cukru trzcinowego
1 łyżka ciemnego cukru muscovado
1 łyżka ekstraktu z wanilii

+ orzechy włoskie
+listki melisy/mięty do dekoracji

Przygotowanie:
Jabłka umyć, wydrążyć gniazda nasienne, polać sokiem z 1/2 cytryny, ułożyć w naczyniu żaroodpornym z pokrywką. Umieścić naczynie w piekarniku nagrzanym do 200 st. C. na 35 min ( jeśli mamy mniejsze jabłka wystarczy 30 min). W czasie gdy jabłka się pieką, śliwki pozbawić pestek, pokroić na cząstki. Wrzucić do rondla z grubym dnem, dorzucić maliny, dolać sok z cytryny, ekstrakt z wanilii, wodę, wsypać cukier trzcinowy, cukier muscovado. Gotować przez cały czas pieczenia jabłek, co jakiś czas mieszając ( początkowo na dużym ogniu, później zmniejszyć). Upieczone jabłka wyjąć z naczynia żaroodpornego, umieścić w miseczkach. Do środka ( w miejsce wydrążonego gniazda nasiennego) włożyć po kilka połówek orzechów włoskich ( ile się zmieści). Całość polać obficie sosem, udekorować listkami mięty lub melisy.


Smacznego!

Dodatkowo podczas pieczenia jabłek, do naczynia można włożyć przyprawy: laskę wanilii, laskę cynamonu, skórkę z cytryny. W naczyniu z pokrywką aromat nie będzie się ulatniał, ale przeniknie w owoce które staną się bardzo aromatyczne.
Moje jabłka upiekłam w ciekawym garnku glazurowanym z terakoty, który dostałam od Tchibo. Upieczone w nim jabłka były soczyste, jędrne, nie wysuszyły się. Piekłam w nim także małe ziemniaczki w mundurkach, bez dodatku tłuszczu i wody - wyszły bardzo smaczne, nie przesuszyły się, zachowały wszystkie swoje najlepsze składniki odżywcze i faktycznie miały bardziej wyrazisty smak niż ziemniaki gotowane w wodzie. Garnek z kolekcji Steak Burger & Co. do dostania na stronie internetowej www.tchibo.pl lub w sklepach stacjonarnych Tchibo.

przepis dodaję do akcji:

16 komentarzy:

Camomille Flavor pisze...

Mimo wszystko, pięknie wyglądają!

Kasia pisze...

dziękuję ;)

asieja pisze...

mim zdaniem na Twoich zdjęciach te jabłka wyszły bardzo wdzięcznie:)) a ja je bardzo lubię.

asieja pisze...

mim zdaniem na Twoich zdjęciach te jabłka wyszły bardzo wdzięcznie:)) a ja je bardzo lubię.

Kasia pisze...

dzięki Asiejko! :)

Madzialena pisze...

Jak one się pięknie prezentują :) Niby zwykłe jabłka a jaki pyszny deser można z nich wyczarować :)

Anonimowy pisze...

No fajne sa , a to ten garnek do pieczenia w tle czy czajnik? czy naprawde kartofle sie w nim piecze ? i jak duzo jablek wchodzi?
zuza

Kasia pisze...

Zuza - tak, to ten garnek ( w tle na 1 zdj) i piekłam w nim ziemniaki już kilka razy, za każdym razem były miękkie, nie przesuszone, bardzo smaczne - jak dla mnie nie potrzeba było już nawet dodawać soli. A ilość zarówno jabłek jak i ziemniaków która wchodzi do garnka zależy od ich wielkości. Raz zmieściło mi się 7 małych jabłuszek, a raz cztery jabłka giganty. Małych ziemniaczków wchodzi trochę ponad 1,5 kg. Pozdrawiam :)

Misia pisze...

Pamiętam, że takie pieczone jabłka to katorga moje dzieciństwa! Nigdy nie lubiłam ich jeść, na dodatek zazwyczaj wypełnione były twarożkiem przez co smakowały jeszcze gorzej. Twój sposób podania jest całkiem fajny, więc muszę koniecznie wypróbować ;).

whiness pisze...

Cudny deser. :) Rzadko jem pieczone jabłka, ale chyba to się zmieni.

Kasia pisze...

Misia: ja zawsze lubiłam pieczone jabłka, ale nigdy nie podawano mi ich w dzieciństwie z twarożkiem... kojarzą mi się z długimi zimowymi wieczorami i babcią lub mamą które dawały mi "próżone" jabłuszko :D

Whiness: zachęcam do wypróbowania z tym cudownym ciepłym sosem śliwkowo malinowym - póki mamy jeszcze dostęp do świeżych malin i śliwek :) choć myślę że i w zimie można się pokusić o przygotowanie sosu z mrożonych owoców

Anonimowy pisze...

Nabylam ten garnek - ciezki jest, ale to ceramika.
pieczone kartofle rzeczywiscie znakomite - jablka sa rewelacyjne
dzieki
zuza

Kasia pisze...

zuza - cieszę się że Ci się spodobał garnek, a przygotowane w nim dania smakowały :) pozdrawiam serdecznie!

Madame Edith pisze...

Świetny ten garnek i jak widać sprawdza się nie tylko do ziemniaków :) Sama się zastanawiałam nad jego zakupem, ale mam za małą kuchnię, by pomieścić takie akcesoria.

Pozdrawiam serdecznie,
Edith

Laura pisze...

ojejku jaki fajny pomysł z tymi śliwkami i malinami, ja często robię pieczone jabłka - zdarzało mi się do środka dodawać miód lub rodzynki, ale ten sosik - świetne

Kasia pisze...

Edith - mnie niedługo czeka przeprowadzka, mam nadzieje że wszystkie moje gary się pomieszczą w nowym miejscu bo jak nie to będę musiała rozdawać... :D

Laura - zawsze to coś innego, jakaś odmiana, więcej smaku, a i tak zdrowo bo sos z owoców :)