5/29/2010

Nowalijki.

Kiedys wychodowalam piękne, dorodne marchwie. Zachęcona tym sukcesem, w tym roku również zasialam warzywa. Rzodkiewki, marchew, pasternak, dymkę, salatę flamenco, boćwinę... Do tej pory wszystko ladnie wyrasta, tak ladnie, że aż się pochwalę (:
Niestety rzodkiewkę dopadl szkodnik - smietka kapusciana :( teraz z rzodkiewek, do przetworzenia nadają się tylko liscie.









5/26/2010

Ciasteczka jak oreo

Chyba nie znam osoby, która po spróbowaniu oryginalnych Oreo, by ich nie lubiła. Producenci twierdzą nawet, że są to najbardziej lubiane ciastka na świecie. Te ciastka mają coś w sobie. Coś przyciągającego, coś co sprawia, że można je jeść nałogowo i ciężko poprzestać na jednym ciasteczku, gdy pod ręką ma się ich całą paczkę :> Nie ma co czarować, ciasteczka nie smakują tak jak prawdziwe Oreo, ale mimo to są naprawdę bardzo smaczne. Ciastka - baaardzo czekoladowe, nadzienie - baaaardzo waniliowe. Polecam! Idealne na piknik!

*zmodyfikowany przepis z TEJ strony



Składniki:
ciastka:
250g mąki pszennej
150g kakao holenderskiego (dutch-process cocoa powder) (np. VanHouten)
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki soli
170g roztopionego masła roślinnego
70g cukru brązowego (może być muscovado)
2 jajka
krem:
1/2 kostki prawdziwego masła
400g cukru pudru
50g cukru drobnego
1 i 1/2 łyżki ekstraktu z wanilii
5 łyżek słodkiej śmietanki do ubijania


Przygotowanie:
W jednej misce wymieszać bardzo dokładnie przesiane uprzednio mąkę i kakao, wraz z sodą i solą. W drugiej misce wymieszać dokładnie stopione masło, cukier i jajka. Połączyć składniki z miski 1 i miski 2. Wyrobić kulę, o konsystencji gliny :). Zawinąć ciasto w folię i włożyć na godzinę do lodówki. Po "leżakowaniu" podzielić kulę na 2 części i każdą z nich rozwałkować między 2 kawałami papieru do pieczenia na dość cienkie placki (ok. 3 mm grubości). Z ciasta wycinać okrągłe ciasteczka i kłaść je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 175st C przez ok 12-14 min (pilnować by się nie spaliły!). Po upieczeniu całkowicie wystudzić ciastka, a najlepiej zostawić je na całą noc, by skruszały. Przygotować krem: masło, cukier, cukier puder, ekstrakt waniliowy i śmietankę utrzeć na białą, puszystą piankę. Wkładać masę między 2 ciasteczka i zajadać!

Smacznego!

5/23/2010

Tamten czas.

Ostatnio myślałam o różnych smakach z dzieciństwa. O ulubionej zupie, ulubionym daniu... Kiedy byłam bardzo mała, moim rodzicom było trudno zmusić mnie do jedzenia. Mogłam godzinami siedzieć w wózku i trzymać jeden kęs w buzi. Czasami podobno pomagała cytryna, którą uwielbiałam. Później też niewiele potraw lubiłam jeść. Szczególnie na wakacjach w Rytrze, kiedy tylko wychodziłam z pokoju i na drodze pokój- stołówka krzyczałam 'że tego nie lubię' chociaż jeszcze nie wiedziałam co będzie na śniadanie czy na obiad. :)) Ulubiona zupa - owocowa z drobnym makaronem. Idealnie orzeźwiająca, kojarzy się z wyjazdami na działkę do babci na lato. Do dziś mogłabym ją jeść na okrągło. Tak samo makaron z truskawkami. Również nierozerwalne zestawy obiadowe, bardzo polskie: mielony ( mieszany przeze mnie na talerzu z ziemniakami :D) do tego surówka z kiszonych ogórków i cebuli; schabowy z mizerią z koperkiem; klopsiki w sosie koperkowym, naleśniki czy pierogi z serem (chyba najbardziej ulubione), leniwe z bułką tartą i cukrem. Niezapomniany smak tostów przygotowywanych przez babcię w letnie poranki na działce, w metalowym, wiekowym opiekaczu. Ich smak jest zupełnie inny niż smak tosta zrobionego dziś w nowoczesnym opiekaczu.
Kiedyś był okres kiedy codziennie kazałam sobie gotować ryż na mleku chyba przez 2 tygodnie! Ze słodyczy: chrupki flipsy, chrupki o smaku 'ketchupowym', guma balonowa z tubki, biała czekolada, sezamki przynoszone przez dziadzię z Wedla, lody Solero o smaku egzotycznym...Charakterystyczny smak jabłek, które dziadzia nosił za mną na placu zabaw, w foliowej torebce. I wyczekiwane malinki ugniecione z cukrem ( również na działce u babci smakowały najlepiej). U mnie tych równych smaków z dzieciństwa jest mnóstwo. Jak śpiewa Urszula w swojej piosence 'Każdy z nas ma', "jak dobrze tam było mi, obudzę w sobie tamten czas i powrócę do tych chwil...". Czasami mam ochotę przenieść się w czasie i znów mieć 4 lata. Jeść truskawki prosto z krzaka, w kostiumie w rybki, rysować łabędzie na piachu nad morzem, wcinać bezkarnie chrupki, naleśniki, sezamki albo w środku lata siedzieć na działce na sankach. A wy, pamiętacie te smaki sprzed lat? Macie czasami ochotę wrócić do tych chwil? (:

Makaron z truskawkami:
składniki:

ulubiony makaron np. kolanka, świderki, kokardki, muszelki, piórka..
truskawki
cukier
jogurt naturalny

Przygotowanie:
Makaron ugotować wg. instrukcji na opakowaniu, odcedzić, przelać zimną wodą. Truskawki zgnieść z cukrem i wymieszać z jogurtem naturalnym. Polać makaron sosem truskawkowym i jeść!

* nie podaję konkretnych proporcji truskawek, cukru ani jogurtu bo to zależy od indywidualnych preferencji. mniej/więcej truskawek, bardziej/mniej słodkie, bardziej/mniej jogurtowe.

Smacznego!

5/22/2010

Osstrra patriotka!

Idealnie cienka, idealnie chrupiąca, idealnie ossstrrra!* Idealna w całej swojej prostocie. Pizza patriotka - biało czerwona. Ciasto, sos pomidorowy, pomidorki koktajlowe, mozarella i pieprz. Pyszna! Bardzo polecam :)
Przepis pochodzi z Kwestii Smaku.


Składniki ( na 2 średniej wielkości cieniutkie pizze):

ciasto:
250 g mąki pszennej
5 g drożdży instant
2,5 g soli
łyżeczka
cukru
150 ml wody w temperaturze pokojowej
+dodatki:
puszka pomidorów bez skórki
1/4 łyżeczki soli
1 łyżka oliwy z oliwek
1/4 łyżeczki chilli
łyżeczka suszonych ziół prowansalskich
łyżeczka suszonego lub ząbek świeżego czosnku
2 łyżki ziaren różowego pieprzu
500 g pomidorków koktajlowych
duża kula mozarelli (250g)

Przygotowanie:Do miski przesiać mąkę, wymieszać z drożdżami, solą i cukrem. Wlać wodę i wymieszać do czasu połączenia się składników. Miskę przykryć folią spożywczą lub ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 2 godziny.W tym czasie można przygotować sos. Pomidory z puszki wrzucić do miksera, dodać sól, oliwę, chilli, zioła prowansalskie i czosnek. Zmiksować i odstawić. Pomidorki koktajlowe pokroić na połówki i rozłożyć na ręcznikach papierowych miąższem do dołu, by usunąć z nich nieco wody. Pieprz rozdrobnić w moździerzu. Mozarellę pokroić na plastry. Kiedy ciasto już nam wyrośnie, wyłożyć na posypany mąką blat i uformować kulę. Podzielić ją na 2 części i oddzielić od siebie na odległość około 10 cm. Przykryć wilgotną ściereczką i zostawić na 30 minut. Piekarnik nagrzać do temperatury 250 stopni C. Blachy posmarować porządnie około 4 łyżkami oliwy z oliwek. Na każdą z 2 blach położyć po 1 części ciasta i ostrożnie rozciągnąć je palcami na cienki, okrągły placek. Placki posmarować sosem pomidorowym, rozłożyć na nich pomidorki koktajlowe rozcięciem do góry i posypać pieprzem. Wstawić do piekarnika na 20 minut. Na 5 minut przed końcem pieczenia na wierzchu pizzy ułożyć ser. Piec do końca przewidzianego czasu, aż boki pizzy będą dobrze zrumienione.

*uwaga, tylko dla prawdziwych miłośników ostrości! jak ktoś nie lubi tak ostrych potraw polecam nie dawać chilli do sosu pomidorowego i zmniejszyć ilość pieprzu (:


Smacznego!

5/07/2010

Gofry belgijskie.

Gofry gofry! Kiedyś goframi zajadałam się nad morzem. Jurata, Piaski, Kołobrzeg. Najlepsze na promenadzie w Juracie, z cukrem pudrem i truskami albo z frużeliną. Z bitą nie lubiłam. Teraz byłam na innej promenadzie nad Bałtykiem, jadłam gofry z frużeliną. Gofry już nie te, suche, twarde, nie przygotowywane na świeżo, tylko narobione rano. Ale nawet o 21.32 można kupić gofra z budy. Niedługo fotorelacja z podróży.

Na pociechę, za to rozczarowanie nadmorskimi słodkościami, upiekłam dziś gofry belgijskie. Ciepłe, miękkie w środku, chrupiące na zewnątrz. Z waniliową chmurą i truskawkami. Pyszne!
Przepis na gofry pochodzi z whiteplate.


Składniki:

na gofry
:
340 g mleka
85 g masła
2 -3 łyżki syropu klonowego
szczypta soli
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
2 jajka
240 g mąki pszennej
1 1/2 łyżeczki suszonych drożdży

na waniliową chmurę:
400 ml śmietanki do ubijania 30% (np. piątnica)
4 łyżki cukru pudru
łyżka cukru z prawdziwą wanilią
łyżka ekstraktu z wanilii

+ truskawki lub inne owoce

Przygotowanie:
Podgrzać mleko, aż będzie gorące. Przelać je do dużej miski. Do gorącego mleka dodać masło, syrop klonowy, sól i ekstrakt waniliowy. Wymieszać, żeby masło się roztopiło. Ostudzić do temperatury pokojowej. Dodać roztrzepane jajka, mąkę i drożdże. Wymieszać. Przykryć miskę folią spożywczą lub ściereczką i odstawić na 1-2 h, by ciasto podwoiło objętość. Kiedy ciasto wyrośnie, piec gofry. Rozgrzać gofrownicę, za pomocą pędzelka spożywczego posmarować delikatnie olejem roślinnym i wlewać ciasto. Piec ok. 6 minut aż gofry będą złocisto brązowe (ilość ciasta i długość pieczenia zależy od gofrownicy).

Chmura waniliowa: Zimną śmietankę wlać do miski, dodać cukier, cukier z wanilią i ekstrakt waniliowy. Ubijać pianę trzepaczką, aż do sztywności. Waniliową chmurę kłaść na ciepłe gofry (ale nie gorące bo piana się rozpuści i spłynie), posypać owocami i podawać!

Smacznego!