12/28/2009

Szpinak. Truskawki.

Sałatka ze szpinaku, buraków i pomidorków koktajlowych. Z emulsją z szałwii i musem truskawkowym na bazie wina musującego. Deliciosa!



Składniki:
250g świeżego szpinaku
3 małe buraki
10 pomidorków koktajlowych truskawkowych
10 sporych truskawek
pół szklanki wina musującego
4 łyżki octu balsamicznego
2 łyżeczki estragonu
1 łyzeczka miodu
kilka listków szałwii
8 łyżek oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
sok z 3/4 cytryny
sól, pieprz

Przygotowanie:
Szpinak umyć, osuszyć. Buraki umyć, ugotować (ok. 40 minut). Po ugotowaniu obrać i pokroić w kosteczkę. Pomidorki pokroić na ćwiartki. Wszystko wymieszać w misce. Przygotować emulsję z szałwii. Szałwię, oliwę, czosnek, kilka ziaren pieprzu kolorowego, pół łyżeczki soli i sok z cytryny zmiksować w blenderze na jasnozieloną emulsję. Następnie przygotować mus truskawkowy. Truskawki oszypułkować, umyć i pokroić na kawałki. Wrzucić do rondelka, wlać wino musujące i gotować na małym ogniu aż do czasu, kiedy truskawki się rozgotują (10-15 min.), uwazając by ich nie przypalić! Dodać ocet balsamiczny, estragon, szczyptę soli i gotować jeszczcze przez ok. 5 min. Sałatkę podawać z emulsją z szałwii i musem truskawkowym.

(lekko zmodyfikowany przepis na estragonowy mus truskawkowy pochodzi z Kwestii smaku )

Smacznego!

12/26/2009

Czeko babeczka!

Cudownie wilgotne, mocno czekoladowe, ale nie za słodkie babeczki z płynnym środkiem... Magnifique!


Składniki:
160g gorzkiej czeko
160g masła
6 łyżek cukru
2 płaskie łyżki mąki
2 całe jajka + 1 żółtko

+ opcjonalnie do podania - lody waniliowe (lub w innym ulubionym smaku :))

Przygotowanie:
Czekoladę z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej. W oddzielnej misce dokładnie zmiksować jajka, żółtko i cukier. Do masy jajecznej dodać przestudzoną czekoladę z masłem. Na koniec dodać mąkę i delikatnie (ale dokładnie) wymieszać. Przelać masę do foremek na muffiny i piec w piekarniku nagrzanym do 200 st. C przez 10 minut. Po tym czasie natychmiast wyjąć babeczki z piekarnika!! Inaczej nie uzyskamy płynnego środka. Delikatnie wyjąć babeczki z foremek i podawać zaraz po upieczeniu.

Smacznego!

12/25/2009

Biała czekolada. Sernik.

Aksamitny sernik z białą czekoladą, na kruchym spodzie.
Zaczęrpnięte z Kwestii Smaku, z moimi modyfikacjami.


Składniki:
spód:
250g mąki
200g zimnego masła, pokrojonego na kawałki
125g brązowego cukru
100g zmielonych migdałów
1 żółtko

masa serowa:
1,5 kg sera twarogowego na serniki
4 duże łyżki sera mascarpone
400g białej czekolady (rozpuszczonej w kąpieli wodnej i ostudzonej)
200g drobnego cukru do wypieków
2 lyżki cukru z prawdziwą wanilią
łyżka ekstraktu z wanilii
80 ml mleka lub śmietanki kremowej UHT
5 ubitych jajek ( zmiksować tylko tak by się spieniły)

polewa z białej czekolady:
2 tabliczki białej czekolady
10 łyzek śmietanki kremowej UHT

Przygotowanie:
Wszystkie składniki na spód włożyć do miski i szybko wyrobić ciasto. Zawinąć w folię i włożyć na 2,5 godziny do lodówki. Po tym czasie wyjąć ciasto i wyłożyć nim formę (u mnie 28 cm średnicy) wysmarowaną masłem. Ciastem wylepić zarówno spód jak i brzegi ( do samej góry tortownicy). Ponakłuwać spód widelcem i piec w piekarniku nagrzanym do 160 st. C przez ok. 25 minut ( tak by nabrało złotego koloru, pilnując by się nie przypalił!). Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i ostudzić. W tym czasie przygotować masę serową. Ser twarogowy, mascarpone, cukier, cukier z prawdziwą wanilią, ekstrakt z wanilii i mleko/śmietankę, białą czekoladę ubić na gładką masę. Dodać jajka i ponownie ubić. Masę wlać na upieczony, ostudzony spód. Piec w temperaturze 150-160 st. C ( z termoobiegiem) przez około godzinę (cały czas pilnować by sernik się nie przypalił - kiedy zacznie się zbyt mocno rumienić, przykryć z góry papierem do pieczenia). Po upieczeniu wystudzić i polać polewą z białej czkolady ( białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej ze śmietanką i lekko ostudzić przed polaniem ciasta).

Smacznego!

12/24/2009

Świąteczne życzenia.

Drodzy! Życzę:
radosnych
rodzinnych
spokojnych
pachnących...
i oczywiście pysznych

Świąt Bożego Narodzenia.

12/07/2009

Cranberries. Mince Pies.

Mince Pies to brytyjskie babeczki, pieczone na święta Bożego Narodzenia. Babeczki wypełnia się masą, tzw. mincemeat, w skład której wchodzą suszone owoce (żurawina, rodzynki, śliwki), przyprawy korzenne, alkohol (brandy/rum/wino). Oryginalne mince pies zawierały mięso, ale obecnie raczej nie dodaje się go do nadzienia. Zwykle, górę babeczek przykrywa się ciastem, ale są też mince pies bez ciasta na wierzchu i wtedy mówi się na nie mince tarts. Są baardzo mocno aromatyczne, "przyprawowe" :) i lekko szczypią w język.

Przepis znalazłam w grudniowym wydaniu pisma "Moje gotowanie" i lekko go zmodyfikowałam.


Mince Pies:
Składniki:
ciasto:
250g mąki
125g masła
sok z jednej pomarańczy
szczypta soli

nadzienie:
300g żurawiny
60g suszonej żurawiny
60g rodzynek (drobnych)
60ml czerwonego słodkiego wina
25 ml brandy
60g cukru brązowego
sok i skórka z jednej cytryny
łyzeczka sproszkowanego imbiru
łyzeczka przyprawy do piernika
łyzeczka cynamonu
kilka kropel ekstraktu migdałowego
łyzeczka ekstraktu z wanilii
4 łyzki jasnego płynnego miodu

Przygotowanie:
Masło szybko wymieszać z mąką ( jak na kruszonkę). Wstawić do zamrazarki na 20 min. W tym czasie zająć się przygotowywaniem nadzienia. Wino wlać do garnka, dodać cukier brązowy i gotować na małym ogniu az do rozpuszczenia się cukru. Dodać świezą zurawinę i przykryc pokrywką na ok. 10 min (owoce powinny zacząć "pykać"). Następnie dolać brandy, sok z cytryny, miód, ekstrakt migdałowy i waniliowy, dosypać wszystkie przyprawy i skórkę z cytryny. Dobrze wymieszać. Co jakiś czas mieszając, gotować na małym ogniu do czasu az z zurawiny zrobi się pozbawiona całych owoców gładka masa (ok. 40 min.). W międzyczasie wyjąć ciasto z zamrazalnika, dodać sok z pomarańczy, szczyptę soli i szybko wyrobić gładkie ciasto. Ponownie włozyć do zamrazarki na 20 min. Gdy ciasto juz odlezy swoje i masa będzie gotowa, rozwałkować ciasto na dwie części i każdą z nich rozwłkować na grubość ok. 4 mm. Z połowy powycinać szklanką krązki, a z drugiej połowy powycinać foremką gwiazdki. Krązkami wykładać foremki na babeczki, nakładać po łyzce nadzienia, a wierzch przykrywać gwiazdkami. Piec w temperaturze 220 st. C (termoobieg) przez ok. 25 minut.

Smacznego!

12/06/2009

Ciecierzyca. Hummus.

Ciecierzyca zawiera bardzo dużo białka, dlatego jest często używana w kuchni wegetariańskiej. Jest również bogata w witaminy z grupy B, żelazo, fosfor, potas, kwas foliowy i błonnik. W mojej kuchni, z jej ziaren najczęściej powstaje pyszna pasta - HUMMUS co po arabsku znaczy po prostu ciecierzyca. Przygotowanie hummusu wymaga trochę czasu, ale nie jest trudne. Najlepiej smakuje z plackami pita. Najlepszym zajadałam się chyba w minione wakacje - w Marsa Alam.


Hummus:
Składniki:
400g ciecierzycy
3 ząbki czosnku
6 łyżek oliwy z oliwek
5 łyżek wody z gotowania ciecierzycy
5-6 łyżek pasty sezamowej tahini
2-3 łyżki jogurtu naturalnego
sok z 1/2 lub 3/4 cytryny (wg. uznania)
1 i 1/2 łyżeczki soli
pół łyżeczki pieprzu

Przygotowanie:
Wieczorem, w dniu poprzedzającym przygotowanie, ciecierzycę wsypać do garnka i zalać wodą (ok. 700 ml). Zostawić na całą noc do namoczenia. Następnego dnia gotować ciecierzycę na średnim ogniu przez około 1,5 h (musi być bardzo miękka). Po ugotowaniu odcedzić (zachowując trochę wody z gotowania - ok. 5 łyżek) i ostudzić. Zmielić raz w maszynce do mielenia* na średnich oczkach. Dodać oliwę, zrumieniony na patelni z oliwą czosnek, wodę z gotowania, pastę tahini, jogurt, sok z cytryny, sól i pieprz. Wymieszać wszystko i ponownie zmielić w maszynce* o mniejszych oczkach. Podawać posypane papryką w proszku (słodką lub ostrą - wg. uznania), zrumienionym na patelni sezamem, posiekaną pietruszką/kolendrą i polane oliwą z oliwek. Znakomicie smakuje z chlebkiem pita i świeżą papryką.

* - zamiast maszynki można użyć blendera



Smacznego!

12/03/2009

Mak. Brioche.

Święta coraz bliżej. Wszędzie czuję zapach cynamonu, kardamonu, marcepanu, pierniczków. W herbaciarni - jako upominek dla stałego klienta - herbata o nazwie Wigilijny wieczór, tak aromatyczna, że w całym domu pachnie świętami. W kawiarni - ciastko o smaku pierniczkowym z melasą. Na ulicach tandetne plastikowe mikołaje, ale nie tylko. Także nastrojowe lampki, stroiki. W październiku, czy listopadzie takie dekoracje działają mi na nerwy. Ale już od grudnia stwarzają przyjemną atmosferę. Nie nie, wcale nie zakupową, zachęcającą by ulec świątecznemu szaleństwu, gorączce zakupów. Raczej taką, ze ma się ochotę usiąść na kanapie, z filizanką aromatycznej herbaty otulić miękkim kocem i chwilę odpocząć od obowiązków ( tak tak, jest ich sporo w karierze studenta :)). Do takiej herbaty polecam Brioche z makiem - pyszne francuskie ciasto, mocno maślane - mi przypomina w konsystencji i smaku coś z pogranicza ciasta francuskiego i drożdżowego. Do tego nadzienie z maku domowej roboty i creme pattisiere czyli budyniu, a żeby było jeszcze bardziej kolorowo na wierzchu lukier...słodziutko!
(przepis na brioche i creme patissiere pochodzi z Kwestii Smaku)


Składniki:

Ciasto drozdzowe Brioche:
60 ml ciepłej wody
9 g suchych drożdży instant
500 g przesianej mąki pszennej tortowej
65 g cukru
1 i 1/2 łyżeczki soli
5 dużych jajek
350 g masła roślinnego (średnio miękkiego)

Masa makowa:
330 g suchego maku
po 2 duże garsci: orzechów laskowych, orzechów włoskich, migdałów/płatków migdałowych, małych rodzynek/żurawiny
jasny miód płynny (do smaku)
2,5 łyżki roztopionego masła

/ można też użyć gotowej masy makowej - ok. 370g

Creme patissiere:
250 ml mleka
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
50 g cukru
czubata lyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
3 małe żółtka
1,5 łyżki mąki pszennej
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej

/ można zastąpić szklanką gotowego budyniu śmietankowego lub waniliowego

+ lukier do dekoracji

Przygotowanie:
Ciasto Brioche należy przygotować dzień przed pieczeniem bułeczek, gdyż musi leżakowac i wyrastać całą noc w lodówce. Do kubka z ciepłą wodą wsypać drożdże, wymieszać i odstawić na około 15 minut w ciepłe miejsce. Do dużej miski wsypać mąkę, cukier, sól oraz wlać drożdże z wodą i wymieszać. Dodać 3 jajka i miksować (mieszadłem do ciasta drożdżowego) na wolnych obrotach. Dodać kolejne jajko, zwiększyć obroty miksera i dalej miksować. Dodać ostatnie jajko, zmiksować. Ciasto wyrabiać przez 10-15 minut rękami lub mieszadłem miksera. Powinno odchodzić od ręki ( moje było zbyt rzadkie i klejące dlatego dodałam trochę więcej mąki). Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę. Po tym czasie do ciasta dodawać partiami masło i wyrabiać rękami lub mikserem na średnich obrotach. Miksowac do czasu połączenia się masła z ciastem. Ciasto włożyć do miski, przykryć folią i wstawić na noc do lodówki.

Również creme patissiere można przygotować wieczorem. Żółtka ubić z połową cukru na puszysty, prawie biały krem. Do żółtek przesiać oba rodzaje mąki, dodać esencję waniliową i zmiksować na jednolitą masę. Do rondelka wlać mleko i wsypać drugą połowę cukru i cukier waniliowy. Doprowadzić do zagotowania, uważając by nie przypalić mleka! Stopniowo dodawać gorące mleko do ubitego kremu, ciągle mieszając. Przelać krem do garnka i zagotować na średnim ogniu, miksując energicznie przez 2 minuty (aż zgęstnieje). Krem wystudzić, przykryć i wstawić do lodówki.

Następnego dnia przygotować masę makową. Wyjąć z lodówki wcześniej przygotowany creme patissiere aby nie był taki "zbity". Mak wsypać do garnka, zalać wodą i zagotować. Zmniejszyć gaz i gotować na średnim ogniu przez około 30 min. Mak odcedzić na sicie i wystudzić. Zmielić 2 razy w maszynce do mielenia. Dodać zmielone/pokruszone orzechy oraz rodzynki/żurawinę, miód i roztopione masło. Wymieszać dokładnie. Dodać creme patissiere/budyń i wymieszać. W oddzielnej misce ubić białka ze szczyptą soli. Wymieszać z masą makową.

Ciasto drożdżowe wyjąć z lodówki i rozwałkować na opruszonej mąką stolnicy na kwadrat ok. 35x35x2,5 cm ( mój był większy - ok. 45x45 cm). Równomiernie rozsmarować na cieście masę budyniowo makową. Zawinąć dość ciasno w roladę. Pokroić w poprzek na 2,5 cm kawałki. Poukładać ( 5 cm odstępy) na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. Odstawić na godzinę do wyrośnięcia. Posmarować roztrzepanym jajkiem. Każdą blaszkę bułeczek piec oddzielnie, na środkowej półce piekarnika, w temperaturze 185-190 st. C ( z termoobiegiem) przez ok. 27 min ( jeśli w międzyczasie będą wydawały się zbyt przypieczone należy je szybko przykryć z wierzchu folią aluminiową lub papierem do pieczenia). Wystudzić, polukrować.




Smacznego!