12/24/2012

Życzę...

Moim czytelnikom życzę wszystkiego co najlepsze, spokoju, radości, zdrowia, odpoczynku, samych pysznych smakołyków na świątecznym stole, ciepłych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w gronie najbliższych oraz Szczęśliwego Nowego Roku.

Kasia


12/22/2012

Pâté z kurzych wątróbek czyli szybkie smarowidło

Jak tylko zobaczyłam ten przepis, wiedziałam, że muszę zrobić taki szybki pasztecik - smarowidło z kurzych wątróbek. Kojarzy mi się z przytulną, francuską knajpką, gdzie można usiąść na zewnątrz obserwując paryskie życie, pod ogrzewającym promiennikiem i zajadać się takim pasztetem, ze świeżą bagietką i lampką dobrego wina. Tego pasztetu nie trzeba mielić maszynką do mięsa, gotować wielu gatunków mięs, warzyw i tracić dużo czasu. Wystarczy wątróbka, kilka aromatycznych dodatków i blender do zmiksowania. Pâté z kurzych wątróbek, z dodatkiem cebulki, świeżego tymianku, brandy i musztardy dijon jest wyśmienity. Delikatny, słodziutki, rozpływa się w ustach. Idealny na świąteczny stół lub na szampańskie przyjęcie sylwestrowe.

lekko zmodyfikowany przepis z Kwestii Smaku


Składniki ( na ok. 6 ramekinów):
600 g wątróbek kurzych (lub indyczych)
250 g masła (miękkiego)
1 średniej wielkości cebula ( drobniutko posiekana)
2 ząbki czosnku ( przecisniętego przez praskę)
6-7 gałązek świeżego tymianku ( posiekanego)
1 małe jabłuszko ( obrane, starte na tarce jarzynowej)
1/4 szkl. brandy
2 łyżeczki musztardy dijon
2 łyzeczki musztardy francuskiej
sól, świeżo mielony pieprz
oliwa z oliwek
mleko do namoczenia wątróbek

dodatkowo na wierzch do dekoracji:
roztopione masło
świeże listki tymianku i szałwii


Przygotowanie:
Wieczorem dnia poprzedzającego przygotowanie pasztetu, wątróbki opłukać zimną wodą, włożyć do miski i zalać mlekiem. Przykryć miskę i wstawić na noc do lodówki. Następnego dnia odlać mleko, przepłukać wątróbki zimną wodą. Do rondla o szerokim dnie ( lub głębokiej patelni) włożyć 2 łyżki masła i wlać 2 łyżki oliwy. Wrzucić posiekaną drobno cebulkę, przeciśnięty przez praskę czosnek i posiekany tymianek. Przesmażyć przez 4 min. Dodać obrane, starte na tarce jarzynowej jabłuszko, znów przesmażyć ok 3 min. Masę przełożyć do miski. Do rondla włożyć 2 łyżki masła, wlać 2 łyżki oliwy i wrzucić wątróbki. Przesmażyć ok. 4-5 min. Dodać masę cebulową, wlać brandy, gotować ok. 3 min. Odstawić do ostygnięcia. Dodać soli i pieprzu do smaku ( ok. łyżeczkę soli i łyżeczkę świeżego pieprzu) oraz musztardę dijon i francuską. Dobrze wymieszać. Dodać pozostałe miękkie masło i zmiksować porządnie blenderem na gładką masę ( będzie w miarę rzadka). Przełożyć masę do ramekinów, zalać warstwą stopionego masła, a na wierzchu ułożyć gałązki świeżego tymianku i listki szałwii. Przykryć każdą z foremek folią spożywczą i włożyć do lodówki na kilka godzin lub na noc aby pasztet się ścisnął.


Smacznego!

12/21/2012

Grzaniec pomarańczowo imbirowy

I kolejna, chyba już ostatnia, propozycja zimowego napoju rozgrzewającego. Tym razem jest to grzaniec pomarańczowy, z intensywnym smakiem imbiru i lekką nutą przypraw korzennych. Napój z niewielu składników, łatwy w przygotowaniu, pełen witamin, pyszny i odświeżający. Znakomity między ciężkimi świątecznymi potrawami.

*przepis własny


Składniki:
1,5 l świeżego soku wyciśniętego z pomarańczy
3/4 szkl. świeżego soku wyciśniętego z cytryn
2 l wody
6 łyżek miodu
5 plasterków imbiru
4 goździki
1 gwiazdka anyżu
1 laska cynamonu
1 łyżka skórki startej z pomarańczy ( tylko pomarańczowa część, bez białych, gorzkich części)
+opcjonalnie 100 ml rumu

Przygotowanie:
Wycisnąć sok z pomarańczy i cytryn. Do sporego garnka wlać wodę, dodać miód, imbir, goździki, anyż, laskę cynamonu i startą skórkę pomarańczy. Zagotować, przykryć, odstawić na pół godziny. Po tym czasie dodać świeży sok z pomarańczy i cytryn, mocno podgrzać ( ale nie doprowadzić do wrzenia). Można przecedzić lub wyjąć przyprawy cedzakiem. Jeśli napój będą piły tylko osoby dorosłe, można dodać ok. 100 ml rumu. Podawać ciepłe. Według indywidualnych preferencji można jeszcze dosłodzić miodem lub brązowym cukrem.


Smacznego!

12/19/2012

Rozgrzewający korzenny napój jabłkowy

Prawdziwa bomba witaminowa, o niesamowitym aromacie i wspaniałym smaku. Napój na bazie świeżego soku z jabłek ( może być to sok wyciśnięty przez nas w sokowirówce lub jeden z popularnych ostatnio soków naturalnie mętnych, wyprodukowanych metodą tłoczenia na zimno, sprzedawanych w plastikowych workach - ja właśnie takiego użyłam). Dodatkowo do napoju dodaje się świeże soki wyciśnięte z pomarańczy i cytryn, świeży imbir i aromatyczne przyprawy: cynamon, ziele angielskie, goździki, jałowiec. To idealny napój na sezon zimowy, kiedy wszędzie dookoła nas panują choroby i przeziębienia. Taki napój podnosi odporność, jest naturalną dawką witaminy C i przede wszystkim doskonale smakuje!

Przepis na rozgrzewający napój jabłkowy dostałam od Pani Moniki i nagrodziłam w konkursie mikołajkowym z Tchibo.


Składniki:
1,5 szkl. cukru ( użyłam brązowego - K., można też dosłodzić napój miodem)
4 szkl. wody
2 laski cynamonu
4 plasterki imbiru
5 ziaren ziela angielskiego
5 ziaren jałowca
1 łyżka goździków
3 szkl. świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
2 szkl. świeżo wyciśniętego soku z cytryn
8 szkl. świeżego soku jabłkowego

Przygotowanie:
Cukier z wodą podgrzać w dużym garnku ( do rozpuszczenia cukru). Dodać laski cynamonu, ziele angielskie, jałowiec, goździki, imbir, doprowadzić do wrzenia, chwilę pogotować. Zdjąć z ognia, przykryć i odstawić na około godzinę aby syrop nabrał aromatu przypraw. Po tym czasie wyjąć przyprawy (jeśli ktoś chce można zostawić), dodać sok pomarańczowy, cytrynowy i jabłkowy i doprowadzić do wrzenia (ja nie zagotowywałam żeby nie tracić witamin, tylko podgrzałam aby był mocno ciepły -K.). Rozlać do kubeczków i podawać.
Jeśli napój mają pić tylko osoby dorosłe, zamiast soku jabłkowego można dodać cydr jabłkowy (lub 2 szkl. soku jabłkowego i 2 szkl. cydru) i ok. 250 ml rumu (z podanych składników wychodzi spora ilość napoju, jeśli napój mają pić i dzieci i osoby dorosłe, alkohol można dodać tylko do połowy napoju, a połowę odlać dla dzieci).


Smacznego!

12/14/2012

Korzenny kompot wiśniowy

Pyszny, domowy, rozgrzewający kompot wiśniowy. Z dodatkiem aromatycznych, korzennych przypraw. Niewiele przy nim pracy, jest zdrowy i wspaniale smakuje. Kojący w srogie, zimowe wieczory. Idealny na świąteczny stół do pierniczków czy innych smakołyków. W wersji bezalkoholowej dla dzieci lub z kapką rumu dla dorosłych.

Przepis dostałam od Pani Majki i nagrodziłam go w konkursie mikołajkowym z Tchibo. Od tamtego czasu robiłam go już kilka razy - zawsze pyszny :) Pani Majko, dziękuję za przepis!

Dla mnie napój był tylko troszkę zbyt esencjonalny, dlatego leciutko go zmodyfikowałam ( dodałam 1 l wody + mój ulubiony kardamon).


Składniki:
2 l wody
1 paczka mrożonych wiśni ( lub zamiast wody i wiśni - 2 l domowego kompotu wiśniowego)
1 laska wanilii
2 laski cynamonu
2 gwiazdki anyżu
5 goździków
2 ziarna kardamonu
cukier brązowy do smaku ( może być cukier brązowy na patyczkach)
+opcjonalnie: 100 ml rumu

Przygotowanie:
Z wody i wiśni zagotować kompot. Dodać wydłubane ziarenka z laski wanilii ( + wydłubaną laskę), korę cynamonu, goździki, anyż, kardamon i podgrzać. Odstawić pod przykryciem na ok. 1 godzinę, by kompot nabrał aromatu korzennych przypraw. Napój przecedzić przez sitko lub wyjąć przyprawy. Przed podaniem ponownie podgrzać aby kompot był mocno ciepły. Można dodać rumu. Rozlać napój do kubeczków. Podawać z cukrem na patyczkach lub osłodzić go do smaku brązowym cukrem.


Smacznego!

12/11/2012

Ciasteczka imbirowe z lukrem mandarynkowym

Pyszne ciasteczka pełnoziarniste, z wyrazistym smakiem imbirowym. Dodatek kandyzowanego i świeżego imbiru sprawia, że są wyjątkowe w smaku. Z niewielką ilością przyprawy korzennej, lekko przypominają pierniczki katarzynki. Bardzo proste w przygotowaniu, nie wymagają mozolnego wałkowania czy wykrawania. Wystarczy po upieczeniu pokroić ciepłe ciasto na blasze ostrym nożem. Wałek też nie jest potrzebny, wystarczy rozprowadzić miękkie ciasto po blasze rękoma. Ciasteczka można podawać bez lukru, ale lepsze są polukrowane lukrem mandarynkowym lub pomarańczowym. Można je przechowywać w puszce kilka dni, następnego dnia są nawet lepsze. Zapakowane w ozdobną puszkę mogą być pachnącym, słodkim prezentem.

*lekko zmodyfikowany przepis na ciastka z książki Tradycyjne ciasta. Domowy wyrób.
Eleonory Trojan


Składniki ( na 1 blachę ciastek):
150 g miękkiego masła ( może być też margaryna)
3/4 szkl. brązowego cukru
1 jajko
3 łyżki płynnego miodu
1/2 szkl. kandyzowanego imbiru
skórka otarta z 1 pomarańczy
2 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 i 1/2 łyżeczki przyprawy korzennej ( najlepiej domowej)
1 łyżka świeżego korzenia imbiru ( startego na tarce)
lukier:
sok z 1 mandarynki ( lub z 1/2 pomarańczy)
9-10 łyżek cukru pudru

Przygotowanie:
Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Ucierając, dodać jajko, miód, drobno posiekany imbir kandyzowany, starty na tarce świeży imbir i skórkę z pomarańczy. W drugiej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i przyprawę korzenną. Stopniowo dodawać suchą mieszankę do masy maślanej. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i rozsmarować na niej ciasto na grubość ok. 1 cm ( najlepiej na ciasto położyć przezroczystą folię spożywczą i rozgnieć ciasto rękoma na blasze, lub lekko rozwałkować). Piec w piekarniku nagrzanym do 170 st. C. przez ok. 15 minut. Po upieczeniu, od razu pokroić ciepłe ciasto na blasze, na kwadraciki. Po ostygnięciu ciasteczka można polukrować i ozdobić posypkami ( aby przygotować lukier wystarczy porządnie utrzeć sok z mandarynki lub z pomarańczy, z cukrem pudrem).


Smacznego!

12/10/2012

WYNIKI MIKOŁAJKOWEGO KONKURSU Z TCHIBO

Mikołajkowy konkurs z Tchibo został rozstrzygnięty. Przyznam, że wybór był baardzo trudny, zgłoszeń było sporo i naprawdę miałam spory dylemat. Gdybym tylko mogła, na pewno obdarowałabym nagrodami wszystkich uczestników konkursu, jednak mogłam wybrać tylko 3 osoby. Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękuję za udział w konkursie i nadesłane przepisy. Niektóre z nich już wypróbowałam i bardzo mi smakowały :)

A oto zwyciężczynie mikołajkowego konkursu z Tchibo:
1)Monika K. ( rozgrzewający napój na bazie jabłek)
2)Majka P. ( aromatyczny kompot wiśniowy)
3)Marta z bloga Feed me better ( cytrusowy grzaniec z białego wina)

Wszystkie Panie otrzymają po zestawie składającym się z dwóch kubeczków i dwóch świec. Serdecznie gratuluję! :)



zdjęcie we wpisie - od Tchibo

12/05/2012

ZAPRASZAM NA MIKOŁAJKOWY KONKURS Z TCHIBO

Mikołajki już jutro, a święta tuż tuż. Dlatego mam dla moich czytelników mikołajkowe prezenty. Dzięki sponsorowi - firmie Tchibo, mam do rozdania 3 zestawy produktów z kolekcji "Święta jak zaczarowane". Każdy zestaw składa się z 2 grubych świec, o wzorze stylizowanym na dzianinę oraz 2 dużych kubków porcelanowych, z dekorem z elementami platyny. Produkty są bardzo ładne, a zadanie konkursowe jest bardzo łatwe.
Kiedy przeglądam różne propozycje świąteczne, książki z przepisami bożonarodzeniowymi, kulinarne gazety grudniowe, brakuje mi wystarczającej dozy napojów świątecznych. Czy to rozgrzewających kaw, herbat, czekolad, różnego rodzaju grzańców, czy też alkoholowych nalewek zimowych, świątecznych, którymi możemy obdarować bliskich na święta...
Dlatego zadaniem konkursowym jakie wymyśliłam jest: PODANIE CIEKAWEJ PROPOZYCJI NAPOJU ŚWIĄTECZNEGO WRAZ Z PRZEPISEM ( bezalkoholowego na gorąco/na zimno lub alkoholowego). Na propozycje czekam od dziś (5.12) do soboty (8.12 do godz. 24:00) na adres mailowy: kontakt@czarygary.eu Wybiorę najciekawsze moim zdaniem propozycje, a wyniki konkursu podam w poniedziałek (10.12). Bardzo proszę, przed wzięciem udziału w konkursie, zapoznajcie się z poniższym regulaminem.


Regulamin konkursu
1.Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest podanie ciekawej propozycji napoju świątecznego( wraz z przepisem).
2.Każdy uczestnik wysyła propozycję na adres mailowy kontakt@czarygary.eu
3.Konkurs trwa od 5.12 (środa) do 8.12.2012 r. ( sobota, do godz. 24:00)
4.Jedna osoba może zgłosić maksymalnie jedną propozycję.
5.Zwycięzców wybiorą Czary Gary.
6.Wyniki konkursu zaprezentowane zostaną na blogu 10.12.2012 (poniedziałek).
7.Zwycięzcy o wygranej zostaną powiadomieni drogą mailową ( na adres e-mail z którego zostało wysłane zadanie konkursowe).
8.W przypadku wygranej, uczestnik jest zobowiązany do podania, drogą mailową, adresu korespondencyjnego, w celu przesłania nagrody.
9.Nagrodami w konkursie są produkty marki Tchibo ( 3 zestawy z kolekcji „Święta jak zaczarowane”). Każdy z zestawów składa się z następujących produktów: Grube świece, 2 sztuki we wzór stylizowany na wykonany z dzianiny; Kubki, 2 sztuki z wysokogatunkowej porcelany z dekorem z elementami z prawdziwej platyny.
10.Organizatorem konkursu jest blog Czary Gary.
11.Sponsorem nagród jest firma Tchibo.
12.Udział w konkursie jest równoznaczny z akceptacją regulaminu.




Zdjęcia we wpisie - od Tchibo.

11/28/2012

Pomysł na prezent: herbata po posiłku

Dwa lata temu kupowałam w mojej ulubionej herbaciarni herbatkę ziołową "po posiłku". Jednak już od długiego czasu nie mogłam dostać tej herbaty. Pomyślałam więc, czemu nie spróbować przygotować takiej herbaty samemu? Rozłożyłam resztkę która mi została na czynniki pierwsze i udało się. Moja mieszanka w smaku jest niemal identyczna jak ta którą kupowałam w herbaciarni. To herbata na bazie nasion kopru włoskiego, nasion anyżu i korzenia lukrecji. Dodatek lukrecji sprawia, że mieszanka jest lekko słodkawa ( sam korzeń lukrecji jest naturalnie bardzo! słodki). Dobrze działa na układ trawienny, idealna na bóle brzucha, kolki, nudności. Aromatu nadają jej ziarna jałowca, pachnąca skórka z pomarańczy, goździki, laski cynamonu. Czerwony pieprz jest właściwie nie wyczuwalny w smaku ale nadaje herbacie świątecznego uroku. Składniki podstawowe ( koper włoski, anyż, lukrecję) można kupić w sklepach zielarskich, a ja swoje zamówiłam w aptece internetowej. Herbata pięknie wygląda w świątecznej puszce lub słoiczku i może być dobrym prezentem mikołajkowym lub świątecznym. Jednak koper włoski i anyż mają bardzo charakterystyczny smak i powinniśmy wiedzieć czy obdarowywana osoba lubi te składniki.


Składniki:
50g nasion kopru włoskiego
25g nasion anyżu
13g korzenia lukrecji
15 ziaren jałowca
skórka z 2 pomarańczy ( ususzona)
15 goździków
20 ziaren pieprzu czerwonego
2 laski cynamonu

Przygotowanie:
Przygotowania zacząć od zrobienia skórki pomarańczowej - obrać skórkę z 2 pomarańczy, usunąć całkowicie białe, gorzkie skórki ( bardzo cienkim nożykiem). Ususzyć skórkę w suszarce do owoców/grzybów lub w piekarniku nastawionym na 40-50 st. C. Laski cynamonu utłuc w moździerzu lub włożyć do papierowej torebki i utłuc tłuczkiem. W misce wymieszać nasiona kopru włoskiego, nasiona anyżu, korzeń lukrecji, ziarna jałowca, goździki, czerwony pieprz, przygotowaną skórkę pomarańczową i utłuczony cynamon. Przesypać do ozdobnej puszki lub słoiczka. Do przygotowania naparu wystarczy wsypać 1-1,5 łyżeczki do kubka, zalać gorącą wodą i parzyć przez 5-7 min.


Smacznego!

11/21/2012

Speculaas

Speculaas (speculoos), kruche, korzenne ciasteczka popularne w Holandii oraz w Belgii. Charakterystycznego smaku nadaje im cukier brązowy oraz przyprawa speculaaskruiden, na którą przepis podawałam w minionych dniach. Znakomite w okresie jesienno - zimowym do filiżanki kawy lub herbaty. Oryginalne powinny być przygotowane w specjalnych drewnianych formach, które wyciskają na ciastkach różne wzory. Ja niestety takich foremek nie posiadam, dlatego zdecydowałam się przygotować ciasteczka tradycyjną metodą - wycinając je foremkami do pierniczków. Uroku nadały im napisy, które wykonałam za pomocą stempelków. Ciasteczka wspaniale nadają się na świąteczny prezent dla bliskiej osoby.

*lekko zmodyfikowany przepis z Moich Wypieków


Składniki:
300g mąki pszennej
140g brązowego cukru muscovado ( zmielonego w młynku do kawy na proszek)
150g zimnego masła
60ml zimnego mleka
2 łyżeczki przyprawy korzennej (najlepiej domowej roboty, tak jak ta)

Przygotowanie:
Mąkę wymieszać z cukrem i przyprawami. Dodać masło, mleko, zagnieść ciasto. Zawinąć w folię spożywczą i odłożyć do lodówki na kilka godzin ( lub na noc). Po wyjęciu z lodówki ciasto najlepiej podzielić na pół ( żeby za bardzo się nie ogrzało i łatwiej wałkowało, najlepiej podzielić wałkowanie na 2 partie. Resztę na chwilę włożyć do lodówki). Rozwałkować ciasto na wysypanym mąką blacie, na grubość ok. 0,5 cm. Można skorzystać z tradycyjnej formy do speculaas - wciskać ciasto w formę i wystukiwać na blachę lub powycinać ciasteczka zwykłymi foremkami do pierniczków i również układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 20 minut w temp. 170 st. C. Po upieczeniu i dokładnym wystudzeniu zamknąć ciastka w szczelnej puszcze. Lepsze są następnego dnia po upieczeniu, a w puszcze można je przechowywać dłużej.

Smacznego!



Urocze napisy wykonałam wykorzystując stempelki, które dostałam od Tchibo. Od dawna marzyły mi się takie stempelki i wreszcie zawitały w mojej kuchni. W zestawie znajduje się 88 znaków, w tym litery,liczby, znaki interpunkcyjne oraz symbol serca. Napisy wykonuje się łącząc ze sobą poszczególne litery w słowa, za pomocą specjalnych "klików" przy każdej literce, jako odbicie lustrzane i wyciska na ciasteczkach. Do zestawu dołączony jest wygodny woreczek, w którym można przechowywać stempelki. Myślę, że to bardzo fajny gadżet, który można wykorzystać przy pieczeniu ciasteczek. Oprócz różnych słów można wyciskać na ciastkach imiona, a dzięki temu można stworzyć ciasteczka personalizowane, specjalnie dla bliskiej nam osoby. Takie ciasteczka mogą być świetnym prezentem na urodziny lub nadchodzące święta.
Ten i inne przybory można kupić w internetowym sklepie Tchibo lub w sklepach stacjonarnych.

11/19/2012

Speculaaskruiden

Choć do Świąt jeszcze ( albo tylko?) miesiąc, świąteczny nastrój udziela się coraz bardziej. Można już kupić świąteczne ozdoby w sklepach, zawieszane są świąteczne iluminacje na ulicach. W kawiarniach kawy o świątecznych smakach. To już dobry czas aby zacząć myśleć na przykład o własnoręcznie przygotowanych prezentach. Takim prezentem, czy to mikołajkowym czy świątecznym, może być domowa przyprawa korzenna rodem z Holandii - speculaaskruiden, którą można wykorzystać do przygotowania popularnych w Holandii ciasteczek speculaas, drobnych ciasteczek korzennych, piernika, kawy korzennej, ciepłej grzanki z chałki, grzańca… itd. Bardzo aromatyczna, przygotowana z wielu korzennych, zimowych przypraw. Bardzo prosty w przygotowaniu, domowej roboty prezent świąteczny. W najbliższych dniach podam przepis na pyszne kruche ciasteczka z wykorzystaniem tej przyprawy.

* wzorowałam się na składzie przyprawy podanym tu


Składniki:
Przyprawa:

30g cynamonu
10g goździków
10g gałki muszkatołowej
7g imbiru
7g białego pieprzu
7g kardamonu ( w proszku lub nasiona)
7g nasion kolendry ( lub kolendry w proszku)
7g nasion anyżu

Przygotowanie:
Wszystkie składniki wymieszać, zmielić w młynku do kawy na proszek. Przełożyć do szklanego, szczelnie zamykanego pojemnika.


Smacznego!

11/12/2012

Kruche babeczki migdałowe

Choroba potrafi wyłączyć z życia skutecznie i na długo. Ale po chorobie można zregenerować siły pysznymi babeczkami migdałowymi, z miękkim nadzieniem, otulonym kruchym razowym spodem. Pyszne z filiżanką aromatycznej porannej kawy lub gorącej, popołudniowej herbaty.

*przepis własny


Składniki ( 19 babeczek o średnicy ok. 7 cm):
ciasto
:
250g mąki ( użyłam pszennej razowej)
150g masła
2 łyżki cukru pudru
szczypta soli
5 łyżek zimnej wody
nadzienie:
250g migdałów ( bez skórki, drobno zmielonych)
115-130g cukru pudru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
25g mąki kukurydzianej
200g śmietanki 30%
150g śmietany 36% ( gęstej)
1 i 1/2 łyżeczki ekstraktu migdałowego
2 jaja
50g masła
płatki migdałowe do posypania

Przygotowanie:
Ze składników na ciasto zagnieść gładką kulę. Owinąć folią i włożyć do lodówki.
Przygotować nadzienie: zmielone migdały bez skórek wymieszać z cukrem pudrem, proszkiem do pieczenia i mąką kukurydzianą. Śmietankę 30% ubić na puszysto z ekstraktem migdałowym. Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywno. Żółtka utrzeć z masłem na puszystą masę, dodać śmietanę 36% i wymieszać. Do migdałów dodawać stopniowo, partiami żółtka z masłem, ubitą śmietanę, białka. Delikatnie wmieszać.
Ciasto wyjąć z lodówki, wylepić nim foremki nasmarowane masłem ( dość grubo ciasta), na wierzchu ponakładać nadzienie migdałowe i posypać płatkami migdałowymi. Piec ok. 30 min. w 180 st. C.


Smacznego!

10/27/2012

Paneer pakora

Paneer pakora - małe kawałeczki sera paneer, usmażone w delikatnym cieście z mąki z ciecierzycy. Idealna, oryginalna przekąska rodem z Indii, na przyjęcie lub spotkanie ze znajomymi. Ser paneer można bardzo łatwo przygotować samemu w domu i nie potrzeba do tego wielkich zdolności, ani specjalnych produktów - wystarczy tylko świeże mleko i sok z cytryny( mleko musi być pasteryzowane, z terminem przydatności do kilku dni, najlepiej tłuste 3,2%. Nie nadaje się tu mleko UHT). W cieście można zanurzać i smażyć również małe kawałki warzyw. A pakorę podawać z wieloma sosami, np. sosem chilli, pomidorowym czy miętowym. Na podaną ilość ciasta potrzeba ok. 350g gotowego sera, a z podanej ilości mleka wychodzi ok 400g sera, ale jest tak pyszny, delikatny i słodki, że zawsze podjadam kilka kawałków przed zanurzeniem w cieście. Z sera paneer można również przygotować pyszne danie obiadowe, w aromatycznym kremowym sosie - paneer tikka butter masala.

*przepis na ciasto znalazłam tu


Składniki:
ser paneer
( ok 400g):
2 l mleka świeżego, tłustego 3,2% ( pasteryzowanego, z krótkim terminem przydatności, nie nadaje się UHT)
5 łyżek soku z cytryny
ciasto:
190g mąki z ciecierzycy
200ml zimnej wody
łyżeczka soli
1/4 łyżeczki chilli
1/4 łyżeczki garam masala ( opcjonalnie)
1/4 łyżeczki sody
+ olej do głębokiego smażenia

Przygotowanie:
Ser: Mleko wlać do dużego garnka. Na małym ogniu doprowadzić mleko do wrzenia, cały czas mieszając i uważając by mleko nie przypaliło się. Gdy zacznie wrzeć, zdjąć garnek z ognia, cienkim strumieniem wlewać sok z cytryny, cały czas mieszając. Mieszać do czasu aż całe mleko zamieni się w grudkowaty ser. Przelać całość na sito z bardzo drobnymi oczkami, zostawić do całkowitego odsączenia na co najmniej 1 - 1,5 h ( można od góry przykryć ściereczką i lekko docisnąć jakąś miską)
Ciasto: Wszystkie składniki dokładnie wymieszać na gładką masę. Wystudzony, odsączony ser pokroić w kostkę 2x2 cm. Wrzucać kostki do ciasta, delikatnie mieszając by ciasto pokryło całkowicie ser. Wrzucać małymi partiami na dobrze rozgrzany, głęboki olej i smażyć chwilę do zrumienienia - uważać by się nie przypaliło!
Podawać z ulubionymi sosami.


Smacznego!

10/13/2012

Tarta orzechowa z gruszkami

Chwilę mnie nie było. Pojawiam się z pyszną, jesienną tartą na kruchym spodzie, z chrupiącymi ( ale nie twardymi) orzechami i słodkimi, miękkimi gruszkami. Idealna gdy za oknem szaro buro, a jesienna aura sprzyja leniwej chwili z kubkiem herbaty i kawałkiem pysznego ciasta w domowym zaciszu :)

*przepis własny


Składniki:
na ciasto:

250g mąki
150g zimnego masła
2 łyżki cukru
szczypta soli
4 łyżki zimnej wody
na nadzienie:
230g orzechów włoskich
70g płatków migdałowych
50g cukru trzcinowego
60g miodu naturalnego ( najlepiej płynnego)
50ml śmietanki 30%
łyżka ekstraktu z wanilii
skórka z 1 pomarańczy
sok z 1/2 pomarańczy
100g masła ( stopionego)
2 białka
+ 3 średniej wielkości, twarde gruszki ( pokrojone w cienkie plasterki, skropione sokiem z cytryny)

Przygotowanie:
Wszystkie składniki na ciasto zagnieść na gładką kulę. Owinąć folią i włożyć do lodówki na ok. 30 min. Po leżakowaniu w lodówce, wyjąć ciasto, wyłożyć nim wysmarowaną masłem blachę do tarty. W wielu miejscach ponakłuwać widelcem, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na 20 min. ( aby spód się podpiekł). W tym czasie można przygotować nadzienie: orzechy, płatki migdałowe i cukier trzcinowy zmielić dość drobno ( ale nie na pył!). Miód wymieszać ze śmietanką, ekstraktem z wanilii, skórką i sokiem z pomarańczy oraz ze stopionym, ostudzonym masłem. Mieszaninę wlać do orzechów, porządnie wymieszać. Białka spienić na białą, płynną pianę ( nie na sztywno). Wmieszać białka do orzechów. Masę orzechową wylać na podpieczony spód. Na wierzchu poukładać pokrojone gruszki. Wstawić ponownie do piekarnika na ok. 25-30 min. ( kontrolować by gruszki się nie spaliły).


Smacznego!

9/20/2012

Kurczak pieczony w białym winie. Nadziany mnóstwem bazylii!

Przepyszny, soczysty i delikatny kurczak, pieczony w całości. Nadziany mnóstwem aromatycznych, świeżych liści bazylii, orzeźwiającą cytryną i czerwoną cebulką dla podkręcenia smaku. Podlany białym winem. Idealny na spotkanie w gronie znajomych lub rodzinną uroczystość. Danie wykwintne, a naprawdę nie trzeba wiele się napracować by je przygotować!


Składniki:
kurczak o wadze ok. 2,5 kg
1 i 1/2 szkl. białego półwytrawnego wina
80g liści świeżej bazylii
2 cytryny ( sparzone)
1 czerwona cebula
sól, pieprz,
1 i 1/2 łyżeczki kurkumy
2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku

Przygotowanie:
Kurczaka oczyścić z ewentualnych błonek, umyć, osuszyć. Natrzeć ze wszystkich stron solą, pieprzem, kurkumą i papryką. Do środka wsadzić bazylię, cytrynę i cebulę pokrojone na ósemki - spiąć drób z dwóch stron wykałaczkami żeby nadzienie nie wypłynęło podczas pieczenia. Włożyć do dużej brytfanny z pokrywką, podlać winem, przykryć. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 st. C. przez 1h 15 min., wyłączyć piekarnik i zostawić kurczaka jeszcze na 45 min. Przed podaniem zdjąć pokrywkę i piec przez ok. 10 min. w 200 st. C. Można podawać z warzywami ugotowanymi na parze, np. marchewką i brokułem.


Smacznego!

9/18/2012

Puszyste, szybkie ciasto ze śliwkami

Uwielbiam najprostsze, domowe ciasta. Z niewielkiej ilości składników, które zazwyczaj każdy ma w domu i które przygotowuje się bardzo szybko. Najlepiej gdy takie ciasto ma w sobie mnóstwo soczystych owoców. Idealne, kiedy w jesienne dni stan: 'mam lenia' połączy się ze stanem: 'mam ochotę na domowe ciasto' :) Ale nie tylko - idealne również na piknik lub podwieczorek w leniwe, letnie popołudnie.

* przepis z książki Wypieki domowe, I. Fąferek, K. Osmycka, 1990


Składniki:
1 i 1/4 szkl. mąki ( może być pół na pół zwykła pszenna i pszenna razowa)
130g masła lub margaryny
115g cukru ( biały lub brązowy)
3 jaja
łyżeczka proszku do pieczenia
ok. 500 g śliwek ( waga bez bestek)

Przygotowanie:
Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę. Dodawać po 1 jajku, ucierając. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, stopniowo dodawać do masy maślano jajecznej, cały czas miksując. Masę przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia, na wierzchu poukładać niedbale śliwki, lekko je dociskając. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. na 25 min., po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 165 st. C ( można dodatkowo przykryć ciasto z wierzchu folią aluminiową by się nie przypaliło) i dopiekać jeszcze 18 min. Ciasto ostudzić i oprószyć cukrem pudrem.


Smacznego!

przepis dodaję do akcji:


i

9/14/2012

Soczyste steki z domowym sosem BBQ

Soczyste steki z czystej polędwicy wołowej, z domowym sosem BBQ - idealny obiad dla (prawie) każdego faceta i nie tylko :) Do tego gotowana kukurydza, sałatka colesław i mamy obiad w iście amerykańskim stylu. Co prawda do sosu potrzeba wielu składników, ale warto - jest pyszny! I wcale nie wymaga wiele pracy, wystarczy umieścić składniki w rondlu, a sos ugotuje się sam. Ugotowany sos można zamknąć w słoiczku i przechowywać w lodówce do 2 miesięcy. Można go wykorzystać nie tylko do steków, ale i do domowych burgerów, na które przepis podawałam wcześniej lub do pieczonych skrzydełek z kurczaka.

*przepis na domowy sos barbeque z książki Mięso pyszne i soczyste, Brigit Binns


Składniki ( na 4 steki o wadze 165g):
ok. 660g polędwicy wołowej
sól, pieprz do smaku
oliwa z oliwek

domowy sos BBQ:
250 ml ketchupu łagodnego
10g suszonych grzybów
60ml sosu worcester
60 ml soku z cytryny
60 ml octu jabłkowego
3 łyżki sosu ostrygowego
2 łyżki sosu rybnego
75g drobno posiekanej cebuli
1 ząbek czosnku ( zmiażdżony)
3 łyżki sosu sojowego o obniżonej zawartości soli
3 łyżki cukru trzcinowego
1 łyżka musztardy dijon

Przygotowanie:
W pierwszej kolejności przygotować sos: W rondlu wymieszać wszystkie składniki na sos, dobrze wymieszać, zagotować, zmniejszyć ogień i podgrzewać na małym ogniu ok. 45 min., co jakiś czas mieszając. Przecedzić przez sito aby pozbyć się kawałków cebuli i grzybów. Porządnie ostudzić. Przygotować dodatki: np. gotowaną kukurydzę ( młodą kukurydzę gotować 10 min w osolonej wodzie), sałatkę colesław lub krążki cebuli smażone w cieście.
Gdy sos i dodatki będą gotowe, przygotować steki: Polędwicę pokroić na ok. 2,5- 3 cm plastry ( tak by jeden stek ważył ok. 165g). Steki wysmarować oliwą. Wlać trochę oliwy na patelnię grillową. Patelnię rozgrzewać ok. 3 min ( musi być mocno rozgrzana). Położyć steki na patelni, smażyć po 2,5 do max. 3 min. z każdej strony. Usmażone steki odłożyć na 2 min. na talerz lub deskę, by odpoczęły i by soki się rozłożyły. Oprószyć solą, pieprzem, podawać z przygotowanym wcześniej sosem BBQ i dodatkami. Przed podaniem na stek można położyć po małym kawałku masła.


Smacznego!

9/04/2012

Pieczone jabłka w pysznym sosie śliwkowo malinowym

Pieczone jabłka niestety nie są wdzięcznym tematem jeśli chodzi o ich fotografowanie :) Ale z gorącym, gęstym sosem śliwkowo malinowym, posypane chrupiącymi orzechami włoskimi są pysznym deserem czy podwieczorkiem na coraz chłodniejsze wieczory. Jesień zbliża się wielkimi krokami, za oknem już ostatnie podrygi lata, ostatnie ciepłe dni. Pyszne gorące jabłko ze słodkim sosem, z pewnością osłodzi wszystkie smutniejsze, chłodne dni. Polecam gorąco, smaczny, zdrowy, jesienny deser.


Składniki:
4 duże, twarde, kwaśne jabłka
sok z 1/2 cytryny
sos:
600g śliwek
200g malin
sok z 1/2 cytryny
1/4 szkl. wody
1/2 szkl. cukru trzcinowego
1 łyżka ciemnego cukru muscovado
1 łyżka ekstraktu z wanilii

+ orzechy włoskie
+listki melisy/mięty do dekoracji

Przygotowanie:
Jabłka umyć, wydrążyć gniazda nasienne, polać sokiem z 1/2 cytryny, ułożyć w naczyniu żaroodpornym z pokrywką. Umieścić naczynie w piekarniku nagrzanym do 200 st. C. na 35 min ( jeśli mamy mniejsze jabłka wystarczy 30 min). W czasie gdy jabłka się pieką, śliwki pozbawić pestek, pokroić na cząstki. Wrzucić do rondla z grubym dnem, dorzucić maliny, dolać sok z cytryny, ekstrakt z wanilii, wodę, wsypać cukier trzcinowy, cukier muscovado. Gotować przez cały czas pieczenia jabłek, co jakiś czas mieszając ( początkowo na dużym ogniu, później zmniejszyć). Upieczone jabłka wyjąć z naczynia żaroodpornego, umieścić w miseczkach. Do środka ( w miejsce wydrążonego gniazda nasiennego) włożyć po kilka połówek orzechów włoskich ( ile się zmieści). Całość polać obficie sosem, udekorować listkami mięty lub melisy.


Smacznego!

Dodatkowo podczas pieczenia jabłek, do naczynia można włożyć przyprawy: laskę wanilii, laskę cynamonu, skórkę z cytryny. W naczyniu z pokrywką aromat nie będzie się ulatniał, ale przeniknie w owoce które staną się bardzo aromatyczne.
Moje jabłka upiekłam w ciekawym garnku glazurowanym z terakoty, który dostałam od Tchibo. Upieczone w nim jabłka były soczyste, jędrne, nie wysuszyły się. Piekłam w nim także małe ziemniaczki w mundurkach, bez dodatku tłuszczu i wody - wyszły bardzo smaczne, nie przesuszyły się, zachowały wszystkie swoje najlepsze składniki odżywcze i faktycznie miały bardziej wyrazisty smak niż ziemniaki gotowane w wodzie. Garnek z kolekcji Steak Burger & Co. do dostania na stronie internetowej www.tchibo.pl lub w sklepach stacjonarnych Tchibo.

przepis dodaję do akcji:

8/31/2012

Soczyste burgery w domowych bułeczkach

Wspaniałe domowe burgery. Na domowych, puszystych bułeczkach hamburgerowych, lekko słodkich, oprószonych sezamem, bez zbędnych polepszaczy. Z domowym sosem BBQ i świeżymi warzywami – pomidorem, sałatą, ogórkiem, cebulką. Z soczystym domowym kotletem z czystego mięsa wołowego bez dodatkowych tłuszczy i zbędnych wypełniaczy. Idealne na piknik lub party w stylu amerykańskim. Przepis na domowy sos BBQ do steków lub burgerów podam w najbliższych dniach.

*przepis na bułki hamburgerowe z kotlet.tv


Składniki:
bułki hamburgerowe (10 szt.):
680g mąki pszennej
200 ml lekko ciepłego mleka
200 ml lekko ciepłej wody
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
7g suszonych drożdży
2 łyżki stopionego masła
jajko do posmarowania i sezam do posypania ( można posypać także makiem, czarnuszką lub siemieniem lnianym)

burgery:
po 160g mięsa wołowego na 1 burgera (np. ligawy wołowej)
sałata lodowa
świeży pomidor pokrojony na plasterki
cebulka pokrojona na cienkie półplasterki
świeży lub konserwowy ogórek pokrojony na plasterki
ketchup, musztarda lub domowy sos BBQ
ew. ser topiony w plastrach

Przygotowanie:
Bułeczki : Wszystkie składniki na bułki wymieszać i wyrobić gładkie, elastyczne ciasto. Włożyć kulę ciasta do miski, przykryć ściereczką. Postawić na ok. 1h w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto skropić lekko olejem lub oliwą ( jeśli posmarujemy olejem również ręce, łatwiej będzie formować bułeczki). Podzielić ciasto na 10 równych części. Każdą z części chwilę wyrabiać w ręku, rozpłaszczać na placek i zbierać boki do środka – jak sakiewkę, a następnie toczyć kulki. Układać bułeczki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, lekko je spłaszczając ( zostawiać duże odstępy ponieważ bułki bardzo rosną). Przykryć blachę ściereczką i odstawić na 30 min. do ponownego wyrośnięcia. Po tym czasie posmarować bułeczki roztrzepanym jajkiem i posypać sezamem ( lub makiem/czarnuszką/siemieniem lnianym). Piec ok. 12 min. w temp. 200 st. C.
Burgery: Mięso wołowe oczyścić z błon, zmielić w maszynce. Formować równe, okrągłe i płaskie kotlety o grubości ok. 2-2,5 cm, o średnicy zbliżonej do bułek ( może się do tego przydać metalowa obręcz). Tuż przed smażeniem oprószyć kotlety solą i świeżo mielonym pieprzem. Patelnię grillową dobrze rozgrzać, wlać odrobinę oliwy lub oleju. Smażyć kotlety po 3 min. z każdej strony, przyciskając je czymś ciężkim, najlepiej prasą do mięsa ( by kotlet nie wybrzuszył się pośrodku, równomiernie upiekł i by łatwiej było bo umieścić później w bułce). Po usmażeniu odłożyć na talerz by mięso odpoczęło, na ok. 2 min.

Ciepłe bułki rozkrajać, na dolnej połówce kłaść kolejno sałatę, cebulkę, kotleta wołowego, sos BBQ lub ketchup/musztardę, plasterek sera, pomidora, ogórka. Podawać natychmiast.



Do usmażenia burgerów przydała mi się prasa do mięsa, którą dostałam od Tchibo. Do tej pory kiedy robiłam burgery wołowe, dociskałam mięso na patelni spodem od formy na tartę i moździerzem… :) O wiele więcej z tym zabawy i zdecydowanie lepiej sprawdziła się taka prasa do mięsa. Rączka prasy jest wykonana z materiału który się nie nagrzewa podczas smażenia. Prasa jest wystarczająco ciężka by przycisnąć mięso, nie jest jednak za ciężka i nie miażdży go. Prasy do mięsa nie trzeba smarować olejem przed smażeniem, mięso ładnie się od niej odkleja przy przewracaniu na drugą stronę. Produkt dobrze się myje. Prasę do mięsa i inne produkty do grillowania z kolekcji Steak, Burger & Co. można kupić na stronie internetowej www.tchibo.pl lub w sklepach stacjonarnych Tchibo.

8/24/2012

Soczyste szaszłyki z kurczaka w marynacie orzeszkowej

Bardzo aromatyczne, soczyste kurczaki w marynacie orzeszkowej i chrupiącej posypce z kruszonych orzeszków ziemnych. Idealne na piknik lub wycieczkę, ponieważ ponabijane na patyczki można wygodnie wziąć w rękę i zjeść w plenerze. Delikatne, lekko słodkawe w smaku. Jeśli ktoś woli bardziej zdecydowane smaki, można je trochę podkręcić, przygotowując pikantny sos chili lub jogurtowy sos czosnkowy albo ziołowy :)

*inspiracją były kurczaki podpatrzone u Kromcia


Składniki ( ok. 20 szaszłyków):
2 podwójne piersi z kurczaka
marynata:
3 łyżki sosou sojowego
2 łyżki octu ryżowego
1 łyżka soku z cytryny
1 i 1/2 łyżki masła orzechowego
1 łyżka oleju sezamowego
3 łyżki ketchupu
1 łyżka słodkiego sosu chilli
1 łyżeczka płynnego miodu
1 ząbek czosnku ( przeciśnięty przez praskę)

+ 1 i 1/2 szklanki orzechów ziemnych bez soli

Przygotowanie:
Kurczaka oczyścić, opłukać i osuszyć. Pokroić na dosyć wąskie paski (jedną pierś na ok. 5 pasków). Wszystkie składniki marynaty wymieszać na gładką emulsję. Wrzucić kawałki kurczaka do marynaty i dobrze wymieszać, tak by każdy kawałek pokrył się marynatą. Miskę przykryć i wstawić na noc do lodówki ( lub na kilka godzin). Zamarynowane kurczaki ponabijać na patyczki do szaszłyków ( wbijając patyczek w środek, wzdłuż paska kurczaka). Orzeszki rozkruszyć tłuczkiem lub blenderem ustawionym na najmniejszą moc, tak by były rozkruszone dość drobno, ale nie na mąkę. Kurczaki obtaczać w orzechach. Piec na średnio rozgrzanej patelni, aż będą rumiane i upieczone w środku( uważać by ogień nie był zbyt duży ponieważ kurczaki spalą się z wierzchu, a będą surowe w środku - lepsze jest wolniejsze smażenie na mniejszym ogniu, wtedy kurczaki będą upieczone i soczyste). Podawać z zieloną sałatką, np. z roszponki lub ogórka z sezamem.


Smacznego!


Do przygotowania kurczaka przydała mi się pokrywka od brytfanny do pieczenia z litego aluminium, którą dostałam ostatnio od Tchibo. Jest to produkt 2 w 1. W brytfannie z pokrywką można piec mięsa lub inne potrawy w piekarniku, zaś sama pokrywka brytfanki ma okrężne wyżłobienia na spodzie ( zapewniające kontakt z kuchenką np gazową lub elektryczną), a na wierzchu ma rowki. Można jej zatem używać do smażenia, jako patelnię grillową. Pokrywka przy beztłuszczowym smażeniu kurczaków sprawdziła się bardzo dobrze. Jej bardzo gładka powierzchnia sprawiła, iż nic do niej nie przywierało i z łatwością przewracałam kurczaki. Patelnia dobrze i szybko się nagrzewała, a po skończonym smażeniu z łatwością mogłam ją umyć, bez żadnego szorowania. Produkt nadaje się również do mycia w zmywarce.

Brytfannę wykorzystałam natomiast do upieczenia kurczaka w całości. Podoba mi się, że brytfanna jest bardzo duża ( mieści się w niej spory okaz drobiu) i przy tym bardzo lekka. Brytfanka ma również wygodne rączki do trzymania. Tak samo jak pokrywkę, samą brytfankę również z łatwością się myje. Pieczenie mięsa w brytfance z pokrywką ma taką zaletę, że mięso nie wysusza się, jest soczyste, a cały aromat krąży w naczyniu podczas pieczenia i zostaje w mięsie a nie "ucieka". Z czystym sumieniem mogę polecić ten produkt.
Brytfanka jak i inne produkty do przygotowywania mięs i grillowania, dostępne są w aktualnej kolekcji Tchibo Steak Burger & Co. na stronie internetowej www.tchibo.pl lub w sklepach stacjonarnych Tchibo.

8/22/2012

Puszyste bułeczki śniadaniowe z jeżynami

Wspólne zbieranie leśnych jeżyn w upalny, urodzinowy dzień zaowocowało pysznymi, mięciutkimi bułeczkami drożdżowymi, nadzianymi małymi czarnymi owockami. Pachnącymi wanilią, latem i leniwą chwilą. Idealne na leniwy piknik w cieniu drzew, w kolejny upalny dzień. Z kubeczkiem kompotu albo szklaneczką zimnego mleka. Do nadzienia można użyć również malin czy porzeczek. Będzie równie pysznie!

*przepis na ciasto drożdżowe z książki Fika, Ikea 2012


Składniki ( ok. 14 małych bułeczek):
ciasto:

775ml mąki pszennej ( odmierzone w kubku z miarką do płynów)
75g miękkiego masła
1 jajo
4 łyżki cukru pudru
7g suszonych drożdży ( lub 25g świeżych)
250ml lekko ciepłego mleka
szczypta soli
1 łyżka ekstraktu z wanilii
nadzienie:
200g jeżyn ( miałam malutkie leśne - K.)
1 łyżka cukru pudru
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią ( lub zwykłego wanilinowego)
1 łyżka pasty waniliowej
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej

+ 1 rozkłócone jajko
cukier perlisty do posypania

Przygotowanie:

Składniki na ciasto zagnieść na gładką, elastyczną kulę. Umieścić w misce, przykryć ściereczką i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Jeżyny wymieszać delikatnie z cukrem pudrem, cukrem waniliowym, pastą waniliową i mąką ziemniaczaną. Wyrośnięte ciasto skropić lekko olejem, podzielić na 14 równych części. Każdy kawałek ciasta formować w rękach w kulkę, rozpłaszczać na placek, kłaść po łyżce jeżyn i sklejać porządnie jak sakiewkę. Układać bułeczki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, sklejeniem do dołu. Po uformowaniu wszystkich bułek, przykryć blachę ściereczką i odstawić na 20 min. do wyrastania. Aby mieć pewność, że nadzienie nie wypłynie podczas pieczenia, sprawdzić spód każdej z bułeczek, ponownie sklejając ewentualne dziurki przez które widać wypływające owoce. Bułeczki posmarować rozkłóconym jajkiem i posypać cukrem perlistym. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 st. C przez ok. 14-15 min. Bułeczki najpyszniejsze są w dniu pieczenia, jednak dobre są też następnego dnia, po odświeżeniu w mikrofalówce lub piekarniku.


Smacznego!

8/20/2012

Lekka sałatka z kwiatami cukinii i kaszą bulgur

Za oknem znów praży, temperatura iście letnia, wakacyjna. W taką pogodę mam ochotę na lekkie, bezmięsne i nie zapychające dania. Taka właśnie jest sałatka z kaszy bulgur, z kwiatami cukinii, cukinią i bazyliowym pesto. Sycąca, pożywna, lecz nie zapychająca. Lekka, orzeźwiająca i pyszna! Teraz kiedy jest sezon na cukinię łatwiej o jej kwiaty, chociaż przyznam, że kiedy byłam ostatnio na targu tylko jeden sprzedawca miał to cudo. Piękny, duży pęczek żółciutkich, słonecznych kwiatów. Od razu wiedziałam co z nich powstanie. Pyszne były by też nadziane serkiem i upieczone lub usmażone w cieście. Ale kiedy na zewnątrz tak gorąco lepiej nie włączać piekarnika ani nie smażyć nic w gorącym tłuszczu ( przekonałam się o tym ponownie smażąc dziś rano placki z jabłkami - w kuchni była sauna!). Sałatkę najlepiej podawać schłodzoną - wtedy jest orzeźwiająca.

*lekko zmodyfikowany przepis z książki Sałatki, Eleny Balashovej


Składniki:
300g drobnej lub średniej kaszy bulgur
2 małe cukinie
150g zielonego pesto ( domowego lub kupionego)
100ml oliwy
50g orzeszków pinii
spory pęczek kwiatów cukinii ( ok. 15-20 kwiatów)
paczka roszponki lub rukoli
łyżka soku z cytryny
skórka z 1/2 cytryny ( drobno otarta)
łyżeczka słodkiej papryki
sól, pieprz

Przygotowanie:
Kaszę wsypać do miski, zalać wodą ( 2 x tyle co kaszy) i odstawić na 30 min. Po tym czasie odsączyć kaszę na sicie, przesypać do garnka, zalać świeżą wodą, tak by było jej 1 cm ponad kaszę. Gotować ok. 7-8 min. Odstawić do ostudzenia. Cukinie pokroić w cienkie, krótkie słupki, dodać do ostudzonej kaszy. Dodać pesto, oliwę, sok i skórkę z cytryny, mieloną paprykę, sól i pieprz do smaku, dobrze wymieszać. Kwiaty cukinii umyć, osuszyć, pozbawić zielonych końcówek, pokroić i dodać do kaszy, delikatnie przemieszać. Orzeszki pinii lekko podprażyć na patelni, ostudzić. Na dużym talerzu rozsypać roszponkę lub rukolę, wyłożyć kaszę z cukinią, posypać orzeszkami. Sałatkę najlepiej podawać schłodzoną. Na wierzchu można ułożyć kilka całych kwiatów cukinii do dekoracji i posypać niewielką ilością świeżej posiekanej mięty.


Smacznego!

8/14/2012

Lody owsiane. Pyszne!

Lubię eksperymentować w kuchni z różnymi nowymi, nietypowymi smakami. Tak było na przykład w przypadku tarty z kaszanką jak i lodów owsianych. Na początku wakacji wreszcie kupiłam małą maszynkę do lodów. Nie jest to maszynka z najwyższej półki, ale do robienia lodów w domowym zaciszu raz na jakiś czas zupełnie wystarcza. Ostatnio znów często jadam owsiankę na śniadania i tak podczas jednego ze śniadań olśniło mnie: czemu by nie spróbować lodów owsianych? Mina mojej mamy na ten pomysł na pewno nie wyrażała zachwytu, ale kiedy już spróbowała lodów, bardzo jej zasmakowały. W ciągu ostatnich dni pogoda nam się niestety trochę popsuła i może lepsze było by coś na rozgrzanie, ale mam nadzieje że jak się zrobi znowu cieplej, skusicie się na lody owsiane bo są naprawdę dobre i na pewno inne niż te sklepowe. Mają mleczno śmietankowy smak, z lekkim lecz nie dominującym posmakiem owsianki i ciekawą konsystencję z malutkimi kawałkami płatków owsianych.

*przepis własny


Składniki:
250g zimnej, gęstej owsianki ( na mleku)
1 puszka niesłodzonego mleka skondensowanego (zimnego) - u mnie 411g
5 łyżek cukru pudru

Przygotowanie:
Wszystkie składniki umieścić w blenderze, porządnie zmiksować. Maszynkę do lodów włączyć, wlać masę, postępować zgodnie ze wskazówkami dołączonymi do maszyny ( u mnie ok. 30-40 min. kręcenia). Następnie przełożyć masę do pojemnika, włożyć do zamrażarki na ok. 1-1,5h. Podawać posypane niewielką ilością płatków owsianych.
Opcja bez maszyny: Zmiksować wszystkie składniki w blenderze, przelać masę do pojemnika, wstawić do zamrażarki i mieszać porządnie ( najlepiej robić to mikserem na małych obrotach) co 30 min. do czasu aż lody będą zmrożone.


Smacznego!

*pomysł na przygotowanie ok. 250g zimnej owsianki bez gotowania: 5-6 łyżek płatków owsianych wsypać do słoika, zalać zimnym mlekiem tak by było go ok. 1 cm nad płatkami. Zakręcić słoik, potrząsnąć i wstawić do lodówki na kilka godzin ( ok. 6-7 h), a najlepiej na całą noc.

8/09/2012

Zaskakujący quiche z kaszanką i jabłkami

Przyznam, że specjalnie za kaszanką nigdy nie przepadałam. Jednak kiedyś moi rodzice zrobili na grillu kaszankę w jabłku z dodatkiem kiszonych ogórków. To połączenie okazało się niezwykle trafione i smaczne, wszystkim gościom bardzo zasmakowało. Ostatnio przypomniałam sobie o tym połączeniu i wpadłam na pomysł by zrobić podobne nadzienie i nie umieszczać go w jabłku, lecz na maślanym, kruchym spodzie tarty. Zaczęliśmy z tatą buszować w kuchni i powstał przepyszny, zaskakujący quiche. Kruchutki spód, miękkie nadzienie z kaszanki, podkręcone jabłkami, korniszonami, ogórkami kiszonymi i cebulką. Niby proste, niby z kaszanki, a wygląda i smakuje naprawdę świetnie! Niektórym to połączenie może być już dobrze znane, jednak niektórych nadal zaskakuje :)

*przepis własny


Składniki:
ciasto:

250g mąki
150g masła
2 łyżeczki cukru
szczypta soli
5 łyżek wody
nadzienie:
3 kwaśne jabłka
1 szalotka ( lub średniej wielkości cebulka)
3 kaszanki
2 średniej wielkości ogórki konserwowe
2 średniej wielkości ogórki kiszone
3 łyżki śmietanki 30%
ew. pieprz do smaku
+masło klarowane do smażenia


Przygotowanie:
Wszystkie składniki na ciasto zagnieść na gładką kulę, owinąć folią i włożyć do zamrażarki na 15 min. W tym czasie jabłka pokroić na cienkie półplasterki ( pozbawić nasionek). Na sporej patelni rozgrzać masło klarowane, smażyć jabłka aż będą rumiane i zmiękną. Szalotkę drobno posiekać, również wrzucić na patelnię z klarowanym masłem, podsmażać aż zrobi się szklista i zmięknie. Kaszanki wyjąć z błon, rozgnieść rękoma lub widelcem i podsmażyć chwilę na patelni. Ogórki drobniutko posiekać w kostkę. W misce dokładnie wymieszać kaszankę, szalotkę, ogórki, śmietankę i 2/3 jabłek ( zostawić 1/3 do dekoracji na wierzch). Spróbować, ew. doprawić pieprzem. Ciasto wyjąć z zamrażarki, formę do tarty ( lub tortownicę) wysmarować masłem, wykleić ciastem i ponakłuwać widelcem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. i piec ok. 15 min do lekkiego zrumienienia. Wyjąć spód z piekarnika. Na ciasto wyłożyć masę z kaszanki, na wierzchu poukładać plasterki jabłek, leciutko je dociskając. Wstawić ponownie do piekarnika na 15-20 min.


Smacznego!