4/26/2010

Naleśniki ryżowo kokosowe.

Bardzo mięciutkie, delikatne i aromatyczne naleśniki. Dzięki mące ryżowej są nieco lżejsze od naleśników z mąki pszennej. U mnie w wersji słodkiej, ale można je nadziać na słono. Polecam, szczególnie osobom będącym na diecie bezglutenowej. Bezglutenowe naleśniki ryżowe są równie smaczne jak tradycyjne naleśniki na mące pszennej, a dodatek mleka kokosowego nadaje im wspaniałego aromatu.


Składniki:
150g mąki ryżowej
250ml mleka kokosowego
1 jajko
2 łyżki oleju ryżowego

ew. do nadziania:
cukier palmowy
masło
wiórki kokosowe
lub ulubiony dżem

Przygotowanie:
Jajko roztrzepać. Dodać mleko kokosowe i wymieszać trzepaczką. Stopniowo, mieszając dodawać mąkę ryżową. Dodać olej i znów wymieszać. Ciasto powinno mieć gładką konsystencję. Smażyć na rozgrzanej patelni jak zwykłe naleśniki. (uwaga! patelnia nie może być zbyt mocno rozgrzana przy nalewaniu ciasta)

Nadzienie: cukier palmowy i masło ( w proporcjach wg uznania) roztopić na patelni, dodać wiórki kokosowe i wymieszać. Kłaść smarowidło na naleśniki i zawijać w trójkąty, rulony, krokiety, wg. uznania!


Smacznego!

4/17/2010

Apple pie z żubrówką.

Między kruchym ciastem, miękkie aromatyczne jabłka. Pachnie żubrówką i wanilią. Bardzo smaczne, bardzo łatwe. Wbrew pozorom lepsze na drugi dzień, gdy wszystkie smaki się przegryzą. Przez bardzo kruche ciasto, ciężko jest je pokroić równiutko jak od linijki, ale to nie szkodzi. Przez to nabiera lekko rustykalnego wyglądu.


Składniki:
na ciasto:
2 szkl mąki pszennej
3 łyżki cukru pudru
łyżka cukru z prawdziwą wanilią
łyżka ekstraktu z wanilii
1 jajko
125 g masła
na nadzienie:
750 g kwaskawych, twardych jabłek np. szara reneta (waga czystych jabłek po obraniu i usunięciu gniazd nasiennych)
1/2 szkl cukru
1/2 szkl żubrówki
sok z 1 cytryny (ew. również skórka)
po szczypcie: cynamonu, gałki muszkatołowej, kardamonu
1 łyżka mąki ziemniaczanej


Przygotowanie:
Ciasto: Wymieszać ze sobą mąkę, cukier puder, cukier z prawdziwą wanilią. Dodać jajko i ekstrakt z wanilii, wymieszać. Stopniowo dodając masło wyrabiać ciasto. Powinniśmy otrzymać gładką kulę. Wyrobione ciasto zawinąć w folię i włożyć do zamrażarki. W tym czasie zająć się jabłkami (cała jabłkowa operacja powinna zająć ok 1/2 h czyli tyle ile ciasto powinno leżakować w zamrażarce).
Nadzienie: Jabłka obrać, wyciąć gniazda i pokroić ( najpierw w ósemki, później ósemki na pół i połówki na plastry - można też pokroić jabłka wg własnej inwencji byle były w plastrach). Wrzucić jabłka do garnka, dodać sok z cytryny, żubrówkę i cukier brązowy. Delikatnie wymieszać. Dusić na średnim ogniu ok 5 min, żeby jabłka lekko zmiękły. Po tym czasie dodać przyprawy i mąkę ziemniaczaną. Dokładnie, ale delikatnie wmieszać mąkę, żeby uniknąć mącznych grudek i nie zrobić z jabłek papki. Pozostawić na ogniu jeszcze ok 2 min, co jakiś czas delikatnie mieszając by jabłka nie przywarły do dna. Zdjąć garnek z ognia i odstawić masę do ostygnięcia.
W tym czasie nastawić piekarnik na 180 st C. Wyjąć ciasto z zamrażarki i podzielić na 2 części, z czego jedna musi być większa od drugiej ( u mnie cała kula ważyła 520g. podzieliłam ją na 2 części: 220 i 300g). Większą częścią wyłożyć spód i boki formy na tartę ( u mnie cm średnicy). Mniejszą część zawinąć i schować do lodówki. Formę z ciastem włożyć do nagrzanego piekarnika na 15-17 min ( do czasu aż ciasto będzie lekko zrumienione). Po upieczeniu wyjąć i lekko ostudzić. Na spód rozłożyć jabłka. Wyjąć z lodówki resztę ciasta, umieścić kulę między dwoma kawałkami folii i rozwałkować na koło wielkości formy. Rozwałkowanym ciastem przykryć jabłka. Na środku zrobić małe nacięcia nożem (na kształt kwiatka), aby w czasie pieczenia para z jabłek mogła swobodnie uciekać. Wstawić do piekarnika 180 st C na 20 min. Po 20 min zwiększyć temperaturę do 200 st C i piec jeszcze 10 min ( do czasu aż wierzch będzie złocisto brązowy). Po wyjęciu z piekarnika całkowicie ostudzić ciasto. Lepsze na drugi dzień. Przed podaniem można oprószyć cynamonem i na każdą porcję położyć połówkę orzecha włoskiego.


Smacznego!

4/09/2010

First use. Chleb piwny z orzechami włoskimi.

Zalewam wrzątkiem, studzę, smaruję tłuszczem, nagrzewam w piekarniku, studzę, wycieram tłuszcz, zwiększam do 240, wkładam, wstawiam, siedzę przy nim, grzeje mnie w plecy, czytam, piję, głaszczę, sprawdzam, wyjmuję, studzę, kroję. Pyszny!

Co dziś robiłam? Przygotowałam formę żeliwną do pierwszego użytku i upiekłam chleb! Towarzyszyli: książka, herbata i pies.

Wczoraj nastawiłam ciasto. Pracowało 18 godzin. Długo. Dziś kupiłam 'żelastwo'! Moja forma żeliwna co prawda w oryginale powinna służyć do terriny czyli do pieczenia pasztetu, ale myślę, że znakomicie nadaje się również na chleb. Wyszedł przepyszny - wilgotny, mięciutki, z orzechami w środku i z chrrrrupiącą skórką na zewnątrz. Z pysznym aromatem ciemnego piwa. Aż żal coś na niego kłaść. Taki dobry, że chce się jeść sam chleb. Z masłem.

Przepis z Pracowni Wypieków. ( tam również metody upieczenia chleba, gdy nie posiadamy garnka żeliwnego)


Składniki:

60 ml ciemnego piwa
270 ml maślanki
210 ml wody
600 g mąki pszennej
2 łyżeczki soli
1 g świeżych lub szczypta suszonych drożdży
100 g posiekanych orzechów włoskich

Przygotowanie:
Wszystkie składniki umieścić w misce i wymieszać łyżką. Miskę przykryć folią i odstawić na 12-18 godzin do wyrastania. Przełożyć ciasto na oprószony mąką blat i złożyć je na pół. Przełożyć ciasto na ściereczkę solidnie posypaną mąką (inaczej ciasto się do niej przyklei). Ścierkę z ciastem włożyć do miski lub w durszlak położony na misce. Odstawić na 1 h do ponownego wyrośnięcia. W tym czasie garnek żeliwny wstawić do zimnego piekarnika i nagrzać do 240 st. C.
Po 10 minutach od nagrzania zdjąć przykrywę z garnka, przełożyć do niego chleb, przykryć pokrywką i piec 30 minut. Po upływie tego czasu zdjąć przykrywkę i piec kolejne 10-15 minut. Skórka powina być brązowa i chrupiąca. Po upieczeniu wyjąć chleb z garnka na kuchenną kratkę i ostudzić. (Dobrze upieczony chleb powinien dawać głuchy odgłos gdy popuka się go od spodu).


Smacznego!

4/07/2010

Marshmallow cookies.

Dla wielbicieli pianek marshmallow. Miękki biszkopcik, w środku ciągnąca pianka, a to wszystko pokryte aksamitną czekoladą. Śmieszne doznania smakowo- 'konsystencjowe'.

Składniki:
biszkopty:
5 jaj
100g cukru
150g mąki pszennej
łyżka ekstraktu z wanilii
+ 2 torebki pianek marshmallow (180g)
+ 200g czekolady extramlecznej, kilka łyżek mleka, łyżka masła

Przygotowanie:
Oddzielić białka od żółtek. Żółtka ubić z cukrem do białości. Białka ubić na sztywną pianę. Do masy żółtkowej dodawać stopniowo mąkę, cały czas mieszając. Dodać ekstakt waniliowy. Następnie do żółtek wmieszać energicznie 1/2 piany z białek. Gdy się dobrze połączy, delikatnie wmieszać resztę piany. Na wyłożoną papierem do pieczenia (wysmarowanym tłuszczem, żeby ciastka lepiej odchodziły) blachę, kłaść łyżką ciasto ( tak by powstały krążki). Wstawić ciastka do piekarnika nagrzanego do 180 st C na 10-12 min. W tym czasie, w rondlu, na niewielkim ogniu rozpuścić pianki marshmallow z odrobiną wody (2-4 łyzki). Często mieszać pianki by się nie przypaliły. Po rozpuszczeniu odstawić. Wyjąć z piekarnika biszkopty i ostudzić. W czasie gdy biszkopty się studzą, rozpuścić w rondlu czekoladę z mlekiem i masłem. Często mieszać, by czekolada się nie przypaliła. Rozpuszczoną czekoladę przecedzić przez sito, aby pozbyć się ewentualnych grudek. Kiedy wszystko gotowe, na jedno ciastko kłaść masę piankową, przykryć drugim ciastkiem, a całość polać czekoladą. Pozostawić ciastka do zastygnięcia.

Smacznego!

4/03/2010

Wielkanocne życzenia.

Wszystkim czytelnikom bloga czary gary, znajomym i nieznajomym życzę udanych, ciepłych świąt Wielkanocnych, w rodzinnym gronie. Dużo spokoju i radości. Stołów zastawionych samymi pysznościami i żeby Was brzuchy nie bolały! By jajeczko smakowało i zdrówko dopisało! :)



p s. pomysł na 'liściaste' pisanki ściągnęłam od Bei :)

4/02/2010

A pasztetu już nie ma bo był najlepszy.

Kolejna propozycja na świąteczny stół. Pasztet warzywno sojowy. Przepis zaczerpnięty od Bei.


Składniki:

100g soi

2 średnie marchewki

2 średnie pietruszki

1/2 główki czosnku

3 łyżki oliwy

200g pieczarek

1/2 cebuli

3 łyzki posiekanej natki pietruszki

łyzeczka kuminu

łyzeczka gałki muszkatołowej

1/2 łyzeczki chilli

sól, pieprz

2 jajka

Przygotowanie:
Soję zalać wodą na całą noc ( ok. 2,5 razy wiecej wody co soi). Następnego dnia przepłukać soję na sicie i gotować w świezej wodzie 1.5-2h. W tym czasie obrać i pokroić marchewki i pietruszki. Włozyć je do zaroodpornego naczynia z ząbkami czosnku. Polać oliwą, piec w piekarniku 200 st. C/ 35 min. Pokrojone pieczarki i cebulę poddusić na patelni, pod koniec dorzucić natkę pietruszki. Gotową soję i warzywa lekko ostudzic. Wszystko przemielić w maszynce. Dodać przyprawy i roztrzepane jajka. Dokładnie wymieszać. Wlać do keksówki wysmarowanej masłem. Piec w 180 st C. ok 1h 15 min.

Smacznego!

"Tych jajek z łososiem to Ci nie proponuję bo mi smakują."

Były jajka faszerowane, była babka, był mazurek, był pasztet i było też piwo. A przede wszystkim było dużo śmiechu. Bez długich wstępów, lakonicznie, bo samo się nie posprząta.


Jajka faszerowane łososiem i awokado (4 jajka/8 połówek):

4 ugotowane na twardo jajka
2 plastry łososia wędzonego
1/4 awokado
sok z 1/4 cytryny

Przygotowanie:
Ugotowane jajka obrać, obmyć pod wodą i przekroić wzdłuż na połówki. Wyjąć ostrożnie żółtka i pokroić w drobną kostkę. Awokado i łososia pokroić w drobniutką kosteczkę. Skropić cytryną. Wymieszać żółtka z łososiem i awokado. Ponakładać farsz do pustych białek.


Jajka faszerowane pieczarkami (4 jajka/8 połówek):


4 ugotowane na twardo jajka
2 łyżki oliwy
kilka pieczarek (ilość zależy od wielkości - u mnie ok. 5 sporych)
1/2 czerwonej cebuli
kilka łodyżek natki pietruszki
2 łyżki majonezu
sól, pieprz

Przygotowanie:
Ugotowane na twardo jajka obrać, opłukać i przekroić wzdłuż na połówki. Powyjmować ostrożnie żółtka. Pieczarki i cebulę pokroić. Wrzucić cebulę na rozgrzaną oliwę, smażyć ok 1-2 min żeby się zeszkliła. Dorzucić pieczarki i dusić ok. 5 min do miękkości. Pieczarki z cebulą przestudzić, a następnie zmielić z żółtkami, majonezem i natką. Doprawić solą i pieprzem. Ponakładać do pustych białek. Udekorować listkami natki pietruszki.

Smacznego jajka!